Jedna z najbardziej nietypowych premier ostatnich lat wreszcie trafiła na rynek i na razie wszystko idzie tak, jak spodziewał się tego internet. W dniu swojej premiery darmowy shooter PvPvE Highugard w najlepszym momencie zebrał ponad 97 tysięcy graczy. Wartość ta spadła do zaledwie kilkunastu tysięcy w ciągu zaledwie jednego dnia i nie podniosła się znacząco od tego czasu. W momencie pisania tego artykułu rekord z ostatnich 24 godzin wynosi 12 tysięcy osób, a w grze jest teraz nieco ponad 7 tysięcy.
Nie pomagają również oceny - 37% z blisko 30 tysięcy opinii to oceny pozytywne. Cała reszta krytykuje rozgrywkę, brak marketingu, a przede wszystkim optymalizację, która na PC pozostawia wiele do życzenia. Highguard gubi klatki, ma problemy z płynnością i chociaż wydaje się mieć fundamenty interesującego shootera ze sporym potencjałem, błyskawicznie zniechęcił do siebie sporą część graczy. W tym popularnych streamerów.
Według danych SullyGnome, w ciągu pierwszych 24 godzin od premiery Highguard w najlepszym momencie oglądało aż 382 943 osoby. Biorąc pod uwagę, że przez ostatni miesiąc nie doświadczyliśmy żadnej promocji tej gry, jest to spory wynik. Większość znanych streamerów i jednych z największych twórców Twitcha, pokroju shrouda czy Ninjy, zrobiła sobie przerwę od ARC Raiders, żeby zobaczyć, co nowego trafiło właśnie na rynek. Highguard skutecznie ściągnął na siebie uwagę, ale niestety nie potrwało to długo.
Następnego dnia w najlepszym momencie Highguard oglądało już tylko 81 308 osób, a kolejnego dnia tylko 24 tysiące graczy. W momencie pisania tego artykułu nowy free-to-play shooter spadł jeszcze niżej i ogląda go zaledwie 2 700 osób. Dla kontekstu, darmowa gra, która zadebiutowała raptem kilka dni temu, rywalizuje o miejsce w rankingu Twitcha z Falloutem 4, The Last of Us Part II i Warcraftem III. Na oglądalność Highguard nie wpływa nawet znacząco fakt, że cały czas za obecność na streamach można zdobyć ekskluzywne nagrody.
Byłby to wynik niepokojący dla gry single-player, ale w przypadku darmowej produkcji live-service oznacza to poważne kłopoty. Pytanie więc, na co zdecyduje się deweloper i w jakim kierunku pójdzie dalej Highguard. Czy gra podzieli losy Concorda? Czy twórcy spróbują uratować ją sezonowymi aktualizacjami, eventami i nową zawartością? Czy może gra zostanie wycofana jednak do etapu beta testów i będzie rozwijana w najbliższym czasie w oparciu o dotychczasowy feedback?











