Spis treści:
- Wizjoner, który zmienia branżę gier
- Szokujące wyznanie na panelu dyskusyjnym
- Miłość do science-fiction i polski ślad
Wizjoner, który zmienia branżę gier
Kojima należy do wąskiego grona najbardziej uznanych i cenionych projektantów gier wideo w historii. Szef Kojima Productions, a w przeszłości jeden ze sterników Konami ma bardzo obszerne portfolio jako scenarzysta i reżyser. Swoją przygodę z grami rozpoczął ponad 35 lat temu - wówczas przemysł dopiero raczkował i znajdował się w zupełnie innym położeniu niż choćby na przełomie wieków.
To właśnie Hideo Kojimie zawdzięczamy świetne bestsellerowe serie Metal Gear czy też Death Stranding. Te uniwersalne produkcje na dobre zakorzeniły się w świecie elektronicznej rozrywki - uznawane są za wzory swojego gatunku, które dały podwaliny i zbudowały fundament pod rozwój kolejnych podobnych dzieł.

Szokujące wyznanie na panelu dyskusyjnym
Hideo Kojima zszokował cały gamingowy świat. Podczas panelu dyskusyjnego 62-latek urodzony w Tokio opisał wizję swojej 'wymarzonej śmierci'. Legendarny twórca gier wideo pochylił się nad trudnym egzystencjalnym problemem. Jednak nie to przykuło uwagę wszystkich - największą rolę odegrały tu słowa, które wypowiedział Kojima, a były one dosyć… osobliwe.
"Zawsze myślałem, że kiedy umrę, chcę umrzeć w kinie" - wypalił utytułowany reżyser. Dodał, że jego ulubionym momentem przed rozpoczęciem filmu jest chwila gdy wchodzi do kina, światła gasną, uruchamiane są reklamy, pokazywane są zwiastuny innych filmów… i to właśnie dokładnie w tym momencie chciałby umrzeć Kojima - tuż przed rozpoczęciem właściwego filmu.
Wizja śmierci w kinie nie wzięła się u Japończyka znikąd. Hideo Kojima jest gorliwym entuzjastą szeroko pojętej kinematografii. W szczególności lubuje się w tematyce Sci-Fi. W wielu jego produkcjach można znaleźć ogrom inspiracji m.in. z amerykańskiego kina lat 80. i 90. Wśród ulubionych dzieł znajdują się m.in. Inwazja porywaczy ciał, Łowcy androidów czy też Coś.
Miłość do science-fiction i polski ślad
Nie wszyscy wiedzą, że Japończyk jest również ogromnym fanem tetralogii nieżyjącego polskiego reżysera Piotra Szulkina. Kojima całkiem niedawno miał okazję zapoznać się z jego twórczością. Autor Death Stranding i Metal Gear w swoich mediach społecznościowych zachęcił wszystkich, by zanurzyć się w wizjonerskich filmach Szulkina. "Obejrzyjcie je. To jest 'krzyk' science fiction" - apelował.
Choć wizja odejścia w blasku kinowego projektora może brzmieć ekscentrycznie, idealnie podsumowuje postać japońskiego mistrza - człowieka, dla którego sztuka opowiadania historii jest ważniejsza niż sama rzeczywistość. Fani mają jednak nadzieję, że zanim Kojima zasiądzie do swojego "ostatniego seansu", zdąży zrealizować jeszcze wiele rewolucyjnych pomysłów.
Kojima pracuje aktualnie nad kolejnymi projektami. Jednym z bardziej intrygujących jest horror OD, w którym również znajdziemy całą paletę inspiracji z licznych filmowych dzieł. Co ciekawe ta produkcja ma oferować tak przerażający klimat i mechaniki, że deweloperzy pracują nad specjalnymi mechanikami obniżającymi poziom… strachu.










