Xbox na chwilę zniknął z głównych stron portali gamingowych. Kiedy wydawało się, że dyskusja w branży gier będzie kręcić się przede wszystkim wokół wielkiego "resetu" Xboxa i rekordowych zwolnień, Sony i PlayStation postanowili sprowadzić uwagę z powrotem na siebie - koniec fizycznych wersji gier. Japoński gigant rezygnuje z wydawania nowych produkcji w pudełkach, prowokując kolejne spekulacje na temat premiery PlayStation 6.
Temat stał się aż tak głośny i kontrowersyjny, że doczekał się nawet własnej wzmianki w sekcji Q&A na stronie internetowej Halo Waypoint:
"Pytanie: Jeśli kupię Halo: Campaign Evolved w sklepie stacjonarnym, czy w pudełku znajdzie się płyta? Odpowiedź: Tak! Zakup wersji na konsolę Xbox lub PlayStation u lokalnego sprzedawcy zaowocuje otrzymaniem fizycznego pudełka z grą oraz płyty, dzięki czemu zyskacie namacalne elementy do swojej kolekcji".
Jest jednak pewien haczyk - strona wspomina również, że mimo premiery w wersji fizycznej, Halo: Campaign Evolved wymaga "pobrania zawartości", aby rozpocząć grę. Nadchodząca produkcja Halo Studios jest więc prawdopodobnie za duża, żeby zmieścić się na jednej płycie. Po zakupie gry i włożeniu jej do napędu będziemy musieli więc podłączyć się do internetu i dokonać pobrać dodatkową zawartość.
Gracze w komentarzach na X zauważają, że takie rozwiązanie czyni istnienie płyty bezsensownym. Jeżeli jednak alternatywą jest całkowita rezygnacja z fizycznych wydań, co pokazało ostatnio PlayStation, lepsze to niż nic. Szczególnie w przypadku gier single player, wiele osób ceni sobie pudełkowe wydania i chce mieć grę na swojej półce, aby godnie reprezentowała jego kolekcję. Halo: Campaign Evolved pozwoli chociaż na tyle.











