Powtórka z koszmaru. Rockstar Games znów na celowniku
Kilka lat po sensacyjnym wycieku GTA 6, kiedy to do Internetu przedostały się dosłownie gigabajty przeróżnych materiałów z rozgrywki, tytuł po raz kolejny dostał się w niepowołane ręce. Niejaki Cyber Leek prężnie i bez żadnych oporów od początku tygodnia wręcz zabawia się z Rockstar Games.
Z jego inicjatywy upubliczniono już kilka zdecydowanie świeższych gameplayów z GTA 6. Klipy demonstrowały sceny z protagonistami gry - Jasonem oraz Lucią. Dodatkowo wyciekła również niemal kompletna obszerna mapa z tytułu, który ma zadebiutować już za trzy miesiące. Take-Two oraz Rockstar przedsięwzięli prawne środki, starając się na bieżąco usuwać wszystko, co wyciekło. Internet jest jednak bezwzględny, więc tego typu materiałów nie da się łatwo pogrzebać.
Po kilku konkretnych przeciekach Cyber Leek opublikował kolejne - chyba najbardziej niepokojące wideo. Sam początek zaczyna się niewinnie, bowiem ilustruje gameplay powietrzny. To jednak nie powinno nikogo dziwić, że w GTA 6 zaistnieje sposobność do sterowania samolotami czy też helikopterami.
Niepokój wzbudza to, co pojawia się na końcu klipu. Haker przy pomocy kul od karabinu 'rzeźbi' w ścianie napis ze swoim pseudonimem 'LEEK'. Tym samym stało się więc jasne, że Cyber Leek faktycznie dysponuje grywalną wersją gry. Do tej pory sądzono, że jest on w posiadaniu jedynie kilku wybranych materiałów z poglądem na rozgrywkę.
Widmo gigantycznych spoilerów. Fani drżą o zakończenie fabuły
To rzuca całkowicie nowe światło na sprawę i rodzi jeszcze więcej obaw niż do tej pory. Fani spekulują, że wkrótce w sieci pojawią się kompletne fragmenty rozgrywki pokazujące… zakończenie fabularne gry. Byłby to niewiarygodny cios dla branży, graczy i samego Rockstar Games.
Analiza najnowszych materiałów wideo z Grand Theft Auto 6 dostarcza bezcennych, choć nieoficjalnych informacji o stanie samej produkcji. W jednym z klipów, w którym Jason przemierza miasto samochodem, z radia dobiega utwór "Sports car" autorstwa Tate McRae - piosenka, która miała swoją premierę dopiero w styczniu 2025 roku. To kluczowa wskazówka sugerująca, że haker nie dysponuje przestarzałym buildem sprzed lat, lecz wszedł w posiadanie wyjątkowo świeżej wersji deweloperskiej, zawierającej zaawansowane mechaniki, takie jak system wskaźników paliwa czy uszkodzeń pojazdu.
Pojawia się też coraz więcej przesłanek, że wyciek, którym dysponuje Cyber Leek, może pochodzić bezpośrednio ze studia Rockstar India. Niewykluczone, że konto jednego z pracowników zostało okradzione, a w ręce hakera trafił grywalny build szóstej odsłony serii.
Rockstar jeszcze nigdy nie znajdował się w tak przygnębiającym położeniu. Haker niestrudzenie publikuje kolejne materiały, a próby zahamowania tego procederu nie dają tak naprawdę nic. Wyciek sprzed kilku lat, o którym mówiło się niczym o największym przecieku w historii przemysłu z grami, to nic przy tym co obserwujemy teraz.











