Jak zdradził jeden z byłych deweloperów pracujących nad grą wideo "Grand Theft Auto 6", prace nad satysfakcjonująco wyglądającym efektem pękania szyb trwały trzy lata. Aby finalny projekt zadowolił nawet najbardziej wymagających graczy, premiera szóstej części została przełożona w czasie aż dwa razy. Tłumaczono to chęcią dopracowania gry w każdym możliwym detalu. Już w listopadzie będzie wiadomo, jaki jest efekt tych dodatkowych prac nad najbardziej oczekiwanym tytułem w branży.
Wpis na temat efektu pękających szyb pojawił się na profilu wspomnianego dewelopera w portalu LinedIn. Potwierdził w nim, że przez 39 miesięcy pracował nad grą "Grand Theft Auto 6". Jednym z jego obowiązków było kierowanie pracami nad systemem nowej generacji odpowiedzialnym za efekt rozbijania szyb w pojazdach i obiektach. Wiadomość ta zelektryzowała fanów, ale niedługo potem zniknęła z profilu dewelopera. Nie jest znany powód usunięcia wpisu.
To kolejna informacja na temat poziomu realizmu, jaki zaprezentowany zostanie w "Grand Theft Auto 6". W ubiegłym roku informowano, że na przygotowanie realistycznego przedstawienia wody, wydano od 200 do 300 milionów dolarów. Pracował nad tym zespół złożony z 20 osób. W umiejscowionej w otwartym świecie grze będzie można surfować, pojawią się huragany i powodzie, a także po raz pierwszy w takim projekcie zgodnie ze stanem faktycznym odwzorowane zostaną odpływy i przypływy, o czym przypomina portal NME.
Premiera gry "Grand Theft Auto 6" zaplanowana została na 19 listopada. Twórcy przekonują, że w procesie jej tworzenia nie zostały wykorzystane żadne narzędzia AI.










