Ci, którzy od podszewki znają uniwersum Grand Theft Auto, wiedzą, że Rockstar Games lubi tworzyć ekspansywny i niezwykle bogaty świat oparty zarówno na fikcji, jak i… rzeczywistości. R* do swojej serii regularnie wplata przeróżne zjawiska i marki popkulturowe. Twórcy nie stronią od parodii, co dostrzec można w zaprezentowanych do tej pory zwiastunach z GTA 6.
Wgłębiając się w świat GTA przykłady można tak naprawdę mnożyć: eCola to Cola-Cola. Sprunk to napój-odpowiednik słynnego Sprite'a. Fruit to marka będąca odpowiednikiem Apple a LifeInvader to jedna z najbardziej surowych satyr portalu Facebook.
Czy w GTA 6 możemy spodziewać się obecności realnych firm?
Do tego tematu odniósł się sam Zelnick podczas konferencji iicon. Sternik Take-Two Interactive, spółki macierzystej Rockstara, całkowicie wykluczył możliwość wprowadzenia lokowania produktów, przyznając, że wszystkie dostępne marki będą fikcyjne.
"Musimy być wierni podstawowej własności intelektualnej i musimy być wierni naszym konsumentom. Konsumenci mają intuicyjny szósty zmysł, który pozwala im odróżnić coś, co jest prawdziwe, od czegoś, co nie jest. Zawsze potrafią to rozgryźć. W przypadku GTA jako marki, jak wiadomo, to fikcyjny świat i wszystko w nim jest fikcyjne" - wytłumaczył.
Zelnick podkreśla, że twórcom mocno zależy na transparentności i autentyczności. Dopóki wszystko pozostanie w spójnych ryzach, to nie ma szans, by w jakikolwiek sposób odstraszyło potencjalnych odbiorców. Z drugiej strony zbyt duża natarczywość w eksponowaniu partnerstwa mogłaby doprowadzić do istnej katastrofy.
GTA 6 zadebiutuje 19 listopada na: PC, Xbox Series X/S i PlayStation 5.











