Przedsprzedaż GTA 6 wystartowała dokładnie 25 czerwca. To wiekopomna data, która zapisze się w historii przemysłu rozrywkowego na długi czas. Szacuje się, że w zaledwie dwa dni od startu pre-orderów tytuł mógł rozejść się w liczbie od 30 do 40 milionów egzemplarzy. Te same źródła podawały, że przychody gry mogły wygenerować blisko 4 mld dolarów.
GTA 6 dostępne będzie w dwóch edycjach. Podstawowa standardowa edycja kosztuje 79,99 dolarów, czyli 349 zł. Za wydanie Ultimate wzbogacone masą cyfrowych dodatków kosmetycznych trzeba zapłacić 99,99 dolarów, co w przeliczeniu daje 429 zł. W środowisku przez długi czas debatowano nad tym, o jaki poziom wyceny pokusi się w tym przypadku Rockstar Games.
Bariery 100 dolarów na szczęście nie przeforsowano, a więc wiele osób może spać spokojnie. Analityk Ben Thompson poruszył w swoim podcaście temat ceny GTA 6, twierdząc, że 80 dolarów za tak rewelacyjną i wyczekiwaną produkcję to… za mało. Zasugerował, że dzieło rozchodziłoby się świetnie nawet wtedy, gdyby twórcy zdecydowali się je wycenić na 200 dolarów.
Czuję się zobowiązany kupić GTA 6, choćby ze względu na jego istnienie. Nawet jeśli nie wiem, czy kiedykolwiek w nie zagram. Z chęcią zapłaciłbym 200 dolarów. 80 dolarów to absurd. Powinni żądać więcej
GTA 6 według niego to bezprecedensowe i ikoniczne dzieło, które może być w istocie rzeczy jedną z ostatnich wielkich prawdziwych gier wideo. Thompson sugeruje, że wkrótce branżę elektroniczną przejmie w pełnej skali sztuczna inteligencja. To właśnie to zjawisko ma odpowiadać za rozwój sektora.










