Grand Theft Auto 6 zapowiada się na jedną z największych premier w historii gier wideo, o ile nie największą. Mówi się o ogromnym budżecie, tysiącach zaangażowanych ludzi, a nawet cenie podstawowej wersji gry, która miałaby sięgać 80 dolarów. Doszliśmy do tak absurdalnej sytuacji, że wiele deweloperów i wydawców przesuwa premierę swoich najnowszych produkcji, aby uniknąć okna, w którym debiutuje GTA 6.
Premiera zbliża się teraz nieubłaganie i chociaż plotek na temat jej kolejnego przesunięcia nie brakuje, wiele wskazuje na to, że gra faktycznie ujrzy światło dzienne w wyznaczonym terminie. Kiedy pierwszy raz zobaczyliśmy zwiastun GTA 6, końcówka materiału wideo, który teraz ma prawie 280 milionów wyświetleń na YouTube, wskazywała na premierę w 2025 roku.
Prezes Take-Two Interactvie, Strauss Zelnick, w niedawnym wywiadzie w podcaście Davida Serny przyznał, że pierwotnie deweloperzy mieli bardzo ambitny plan do zrealizowania.
"Myślę, że jesteśmy około 18 miesięcy za pierwotnym terminem" - powiedział Zelnick. "Niewiele więcej niż tyle"
Oznacza to, że oryginalnie Grand Theft Auto 6 miało zadebiutować wiosną 2025 roku. Później Take-Two Interactive przesunęło jednak premierę na jesień tego samego roku. Potem wreszcie doczekaliśmy się konkretnej daty premiery - 26 maja 2026 roku - która w listopadzie zeszłego roku została ponownie przesunięta. Aktualny scenariusz zakłada w rezultacie, że GTA 6 ujrzy światło dzienne w listopadzie tego roku.
Ostatecznie większość graczy przyzna raczej zgodnie, że póki dostaną wybitną, przełomową produkcję, na którą pod wieloma względami zapowiada się Grand Theft Auto 6, mogą na nią poczekać. Ostatnia odsłona serii pokazuje, że żywotność GTA jest bardzo wysoka, a szóstka może być grą, w której niektórzy spędzą długie lata i tysiące godzin. Jak dobrze wiadomo, pierwsze wrażenie robi się tylko raz.











