W skrócie
- Firma Surfshark odkryła, że cyberprzestępcy zarejestrowali już ponad 210 domen związanych z GTA 6, z czego co czwarta służy do wyłudzania danych i pieniędzy od fanów.
- Oszuści oferują nieistniejące wersje gry na PC oraz urządzenia mobilne, wykorzystując desperację osób, które szukają alternatywy dla wydań na konsole PlayStation i Xbox.
- Eksperci ostrzegają, że obecne działania to dopiero początek, a po premierze gry na komputery osobiste zagrożenie wzrośnie m.in. poprzez rozpowszechnianie szkodliwych modów.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Mimo że debiut rynkowy zaplanowano dopiero na listopad, analiza nowo utworzonej infrastruktury sieciowej wskazuje, że cyberprzestępcy są już przygotowani. Do tej pory zarejestrowano ponad 210 domen nawiązujących do GTA 6. Około 25 proc. z nich to złośliwe pułapki, które wyłudzają dane i pieniądze poprzez fałszywe portale przedsprzedażowe, oszustwa kryptowalutowe i szkodliwe oprogramowanie.
Dane pokazują, że liczba zarejestrowanych domen podwoiła się w niecały miesiąc - ze 100 pod koniec lipca do 212 w połowie sierpnia. Jeśli obecne tempo się utrzyma, do dnia premiery może powstać ponad 750 domen powiązanych z GTA 6. Część z tych witryn trafiła już na czarne listy jako aktywne zagrożenia, jednak większość wciąż pozostaje w stanie uśpienia, czekając na "aktywację", gdy globalny ruch w wyszukiwarkach osiągnie szczyt w dniu debiutu gry.
Mamy do czynienia z klasyczną operacją typu typosquatting oraz przejmowaniem marki, jednak prowadzoną na niespotykaną dotąd skalę . Wraz z doniesieniami o krążących w sieci grywalnych wersjach GTA 6, liczba fałszywych stron i złośliwych wyników wyszukiwania prawdopodobnie wzrośnie w nadchodzących tygodniach i miesiącach, ponieważ oszuści będą kusić zdesperowanych fanów obietnicą "wczesnego dostępu". Rejestrując domeny, które wyglądają oficjalnie i imitują legalne strony, cyberprzestępcy liczą na to, że podekscytowani fani przeoczą drobne różnice w adresie URL. Te witryny są w praktyce cyfrowymi minami, które czekają na gwałtowny wzrost ruchu w dniu premiery, by wtedy eksplodować.
Badanie zwraca również uwagę na wyraźny rozdźwięk między rzeczywistością a oczekiwaniami fanów. Choć studio Rockstar Games zapowiedziało grę wyłącznie na konsole PlayStation 5 oraz Xbox Series X/S, tysiące internautów już teraz poszukuje scrackowanych wersji tytułu lub plików APK na urządzenia mobilne, które po prostu nie istnieją. W ubiegłym miesiącu powiązanych fraz poszukiwało ponad 7500 osób. Ta liczba może jednak jeszcze wzrosnąć - w miarę jak rośnie rozgłos wokół niedawnych przecieków, spodziewany jest gwałtowny skok liczby wyszukiwań dla hasła "GTA download".

Oszuści wykorzystują fakt, że premiera obejmuje wyłącznie konsole. Ponieważ gra jest obecnie dostępna jedynie na najnowsze konsole, fani desperacko poszukują wydań na komputery osobiste lub urządzenia mobilne. Cyberprzestępcy wypełniają tę lukę fałszywymi plikami we wczesnym dostępie oraz scrackowanymi wersjami gry, które są jedynie złośliwym oprogramowaniem lub okazją do kradzieży danych.
Ekspert ds. bezpieczeństwa ostrzega, że obecny wzrost to dopiero początek znacznie większego zagrożenia. Ponieważ cała seria historycznie trafiała na komputery osobiste po początkowym debiucie na konsolach, obszar potencjalnych ataków znacznie się powiększy.
To, co obserwujemy teraz, to zaledwie początek fali wyłudzeń. Gdy gra w końcu trafi na PC, przyjdzie nam się zmierzyć z zupełnie nową kategorią zagrożeń. Społeczność twórców modów GTA należy do największych na świecie, a oszuści z pewnością wykorzystają obietnicę "ekskluzywnych modów" do rozpowszechniania w sieci zaawansowanego złośliwego oprogramowania. Infrastruktura, której budowę widzimy dzisiaj, to jedynie fundament pod nadchodzące lata nadużyć.
Karolis Kaciulis doradza fanom, aby czerpali informacje wyłącznie z oficjalnych źródeł i zachowali ostrożność wobec każdej witryny oferującej przedsprzedaż, dostęp do wersji beta czy pliki do pobrania poza zweryfikowanymi sklepami konsolowymi.










