Wydawało się, że ogłoszenie startu przedsprzedaży nieco ponad miesiąc temu na dobre rozkręci spiralę marketingową. Pre-ordery ruszyły finalnie 25 czerwca i oczywiście same w sobie wygenerowały sporo szumu w przemyśle gamingowym. Wciąż mówimy bowiem o najważniejszej produkcji nie tylko w tym roku, ale także w ostatnich dziesięciu latach w branży.
GTA 6 zameldowało się na szczycie bestsellerów m.in. w PlayStation Store, jednak Rockstar Games… nie poszło za ciosem. Z jednej strony analitycy wskazywali, że w kilka dni nadchodzące dzieło trafiło do ponad 40 milionów odbiorców na całym świecie. Z drugiej jednak strony producenci GTA bardzo biernie podchodzą do aspektu promocji swojego hitu.
Społeczność z niecierpliwością wyczekująca na szóstą odsłonę słusznie dostrzega, że nowe GTA trafi na rynek za mniej niż cztery miesiące. Od premiery ostatniego drugiego fabularnego zwiastuna minęło już… czternaście miesięcy. Milczenie ze strony Rockstar jest o tyle frapujące, że w analogicznym okresie przed premierą Red Dead Redemption 2 tuba promocyjna rozkręciła się już na dobre.
Sierpień przełomowym miesiącem?
Oczywiście jeszcze nic straconego. Jeden z prominentnych informatorów z branży, Tom Henderson, wieści, że trzeci zwiastun z gry może zadebiutować 6 sierpnia - na przeddzień spotkania Take-Two Interactive ze swoimi inwestorami. Publikacja trailera ponownie przywróciłaby GTA 6 na świeczniki - nie ma wobec tego żadnych wątpliwości.
Inna teoria głosi, że Rockstar Games i Take-Two to firmy świadome nie tylko swojej marki, ale także renomy i generycznego szumu generowanego na samą myśl o premierze GTA 6. Wówczas takowa strategia mogłaby porzucić wzmożone kampanie promocyjne gry z nieodzownym przekonaniem, że 'szóstka' i tak wygeneruje kosmiczne przychody.











