Gracz bierze sprawy w swoje ręce
Użytkowniczka Reddita o pseudonimie ClaraTheRed postanowiła zakończyć spekulacje i przygotowała kompleksową analizę map z całej serii, zaczynając od Battlefielda 3. Skrupulatnie zmierzyła powierzchnię każdej z nich w kilometrach kwadratowych, a wyniki zestawiła na przejrzystych grafikach. Wnioski są jednoznaczne i potwierdzają odczucia wielu weteranów cyklu - najnowsza odsłona serii wypada pod tym względem wyjątkowo blado.
Okazuje się, że żadna mapa w Battlefieldzie 6 nie przekracza powierzchni 0,5 kilometra kwadratowego. Identyczny, niezbyt chlubny wynik, osiągnął jedynie spin-off serii, Battlefield Hardline (którego wielu fanów nie uznaje za pełnoprawną odsłonę).
Dla porównania, legendarny Battlefield 3 zawierał kolosa w postaci Bandar Desert o powierzchni ponad 2 kilometrów kwadratowych. Nawet Battlefield 4 miał mapę Paracel Storm przekraczającą 1 kilometr kwadratowy (i to bez dodatków DLC).
ClaraTheRed przyznała, że nie miała czasu uwzględnić gier starszych niż Battlefield 3, ale trudno przypuszczać, by zmieniło to ogólny obraz sytuacji. Grafika porównująca wszystkie mapy w tej samej skali pokazuje, że lokacje z "szóstki" są po prostu maleńkie w zestawieniu z numerowanymi poprzednikami.

Mniej znaczy więcej… detali?
Oczywiście mniejszy rozmiar map ma swoje uzasadnienie. Twórcy z DICE postawili na większą gęstość obiektów, bardziej szczegółowe otoczenie i zaawansowane systemy zniszczeń (przynajmniej w teorii). Na mniejszej przestrzeni łatwiej to wszystko osiągnąć i zoptymalizować.
Problem w tym, że dla wielu graczy fundamentem zabawy w Battlefielda jest skala starć i poczucie ogromnego pola bitwy. Możliwość swobodnego korzystania z czołgów, samolotów i śmigłowców na rozległych terenach zawsze odróżniała tę serię od konkurencji.
Wygląda na to, że fani chętnie poświęciliby część graficznych wodotrysków na rzecz dodatkowych metrów kwadratowych do prowadzenia wojny. Obecne projekty lokacji, zdaniem wielu, promują chaos i walkę na bliski dystans, a to niekoniecznie pasuje do wizerunku serii.
Twórcy reagują, ale czy wystarczająco?
Najnowsze odkrycie to kolejny kamyczek do ogródka DICE. Studio co prawda reaguje na niektóre uwagi graczy, czego przykładem są korekty zbyt jaskrawych skórek postaci, ale kwestia rozmiaru map pozostaje bez odpowiedzi. Stworzenie nowej, dużej lokacji od zera to proces długotrwały i kosztowny. To znacznie bardziej skomplikowane niż zmiana kolorów na skórkach (serio, to miesiące pracy dla całego zespołu).
Więc na szybkie zmiany raczej nie ma co liczyć. Mimo wszystko fani mają nadzieję, że deweloperzy wezmą sobie te dane do serca i w przyszłych aktualizacjach dostarczą mapę, która zaspokoi apetyty weteranów. Po udanym starcie i potknięciu z monetyzacją, to właśnie przyszłe wsparcie i nowe areny zadecydują o długoterminowym sukcesie Battlefielda 6. Piłka jest teraz po stronie studia.
Czy wiesz, że...
Silnik Frostbite, na którym działają dziś dziesiątki gier Electronic Arts (w tym serie FIFA czy Dragon Age), powstał specjalnie na potrzeby gry Battlefield: Bad Company z 2008 roku. Jego głównym celem było wprowadzenie zaawansowanego systemu zniszczeń otoczenia, który stał się znakiem rozpoznawczym całej serii.










