W skrócie
- Twórcy Where Winds Meet wprowadzili innowacyjny system dialogów oparty na AI, pozwalając graczom prowadzić realistyczne rozmowy z bohaterami.
- Jeden z graczy przeprowadził emocjonalny eksperyment na postaci Zhao Dali, przekonując go do wiary w nieistniejącą ciążę oraz śmierć dziecka.
- Gracze wykorzystują system AI do testowania jego granic, często prowadząc do nietypowych, a nawet okrutnych sytuacji z udziałem wirtualnych postaci.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Chatbot zamiast utartych schematów
Większość gier działa według prostego schematu. Podchodzisz do postaci, przeklikujesz dostępne opcje, aż dialogi zaczynają się powtarzać, i idziesz dalej. To mechanizm, który znamy od dekad i który, nie oszukujmy się, po prostu działa.
Ale twórcy Where Winds Meet spróbowali czegoś innego. Wybrane postacie w grze zachowują się jak proste chatboty. System pozwala graczom wpisywać lub wypowiadać własne kwestie, a sztuczna inteligencja próbuje na nie reagować w czasie rzeczywistym. Chociaż bywa daleki od ideału i często się myli, jego nowatorski charakter otwiera pole do eksperymentów.
A jak to zwykle bywa, gdy dasz graczom swobodę, ci od razu sprawdzają, jak daleko mogą się posunąć. Podobnie było, gdy w Fortnite pojawił się towarzysz AI w postaci Dartha Vadera (tak, tego Dartha Vadera), którego fani zmuszali do wygłaszania absurdalnych kwestii. Kreatywność, a czasem okrucieństwo, graczy nie zna granic.
Historia wirtualnej tragedii
Użytkownik Reddita o pseudonimie Misterzan25 zrobił jednej z postaci, niejakiemu Zhao Daliemu, prawdziwy test psychologiczny. Na forum opisał całą historię. Najpierw wmówił mężczyźnie sterowanemu przez AI, że jego postać jest w ciąży i to właśnie on jest ojcem. Następnie zażądał alimentów, by na koniec poinformować go o śmierci ich wspólnego dziecka.
Efekt przerósł jego najśmielsze oczekiwania. Na zrzucie ekranu z rozmowy widać fragmenty, w których załamany Zhao Dali nazywa siebie "nie ojcem, tylko porażką". W opisach jego stanu emocjonalnego gra wielokrotnie informowała, że mężczyzna "szlocha w niekontrolowany sposób". Wygląda na to, że algorytm potrafił przetworzyć poczucie winy i żalu (a przynajmniej świetnie je udawać), co czyni całą sytuację jeszcze bardziej absurdalną.
Co z biednym Zhao Dalim?
To jednak nie koniec psychicznej udręki Zhao Daliego. Misterzan25, wyraźnie zadowolony z eksperymentu, zapowiedział kolejny krok. Chce powiedzieć postaci, że jest tylko zlepkiem kodu w grze wideo i zobaczyć, jak zareaguje na kryzys egzystencjalny (bo dlaczego by nie?).
Inni użytkownicy forum podchwycili pomysł i zaczęli dorzucać własne, jeszcze bardziej makabryczne sugestie. Jeden z nich zaproponował, by gracz powiedział AI, że jego dziecko powróciło jako zombie i teraz trzeba je wytropić i zabić.
Tak oto gracze podchodzą do nowych technologii w grach. Każdą nowinkę, zwłaszcza opartą na AI, natychmiast testują pod kątem słabości i podatności na nietypowe zachowania. Dla jednych to bezduszne znęcanie się nad kodem, dla innych... po prostu dobra zabawa.










