Gabe Newell odpowiada na zarzuty
Sprawa ma swój początek w pozwie złożonym jeszcze w 2021 roku przez niezależne studio Wolfire Games. Twórcy oskarżyli Valve o nadużywanie dominującej pozycji na rynku PC przez narzucanie klauzuli najwyższego uprzywilejowania. Według autorów pozwu taka polityka zabrania wydawcom sprzedawania gier na innych platformach po cenach niższych niż na Steamie.
Dzięki odtajnionym stenogramom poznaliśmy oficjalne stanowisko Gabe'a Newella. Szef Valve podczas przesłuchania z końca 2023 roku odrzucił oskarżenia o ręczne sterowanie rynkiem i wymuszanie konkretnych kwot na deweloperach.
"Valve nie ma polityki ani praktyki dyktowania cen zewnętrznym twórcom oprogramowania na innych platformach" - powiedział Newell. Dodał, że gracze na PC mają pełną swobodę wyboru i mogą kupować gry w konkurencyjnych sklepach, takich jak Epic Games Store czy u Microsoftu.
Spór o prowizje i rzekome groźby
Głównym punktem sporu pozostaje podział zysków ze sprzedaży cyfrowej. Steam standardowo pobiera 30 procent prowizji od każdej transakcji, co według oskarżycieli jest możliwe tylko dzięki brakowi realnej alternatywy dla wydawców.
Dla porównania Epic Games Store nie pobiera opłat od pierwszego miliona dolarów przychodu, czyli około 3,7 miliona złotych, w ciągu pierwszego roku. Po przekroczeniu tego progu twórcy zachowują 88 procent zysków, a sklep bierze 12 procent.
Pozew antymonopolowy zawiera informacje o nieoficjalnych zasadach rzekomo panujących w Valve. Pracownicy firmy mieli wywierać naciski na twórców, grożąc usunięciem ich gier w przypadku obniżenia cen u konkurencji. Według nieoficjalnych informacji z takimi groźbami spotkał się między innymi Ubisoft.
Sprawa dotyczyła rzekomego usunięcia strzelanki Tom Clancy's Rainbow Six Siege, gdyby firma spróbowała zaoferować ją taniej w innym sklepie. Kiedy Gabe Newell zapoznał się z wewnętrzną korespondencją mającą potwierdzać te praktyki, zaprzeczył istnieniu takich mechanizmów.
Miliardy zysku i kolejne pozwy
Pomimo problemów prawnych i ciągnących się procesów platforma wciąż szybko rośnie. Według najnowszych analiz przychody Steama w bieżącym roku przekroczyły już 10 miliardów dolarów, co w przeliczeniu daje ponad 37 miliardów złotych.
Valve mierzy się jednak z kolejnymi problemami prawnymi. Do kwietnia do sądów trafiło co najmniej pięć różnych pozwów przeciwko firmie. Znaczna część z nich dotyczy oskarżeń o organizowanie nielegalnego hazardu przez mechanikę skrzynek z losową zawartością w grach takich jak Counter-Strike 2, Team Fortress 2 oraz Dota 2.
Czy wiesz, że
Valve boryka się również z oskarżeniami ze strony brytyjskiej organizacji The Performing Right Society zajmującej się ochroną twórców. Firma została pozwana za rzekome wykorzystywanie utworów chronionych prawem autorskim bez posiadania wymaganych licencji.











