Przypomnijmy, że wspomniana inwestycja ma posłużyć w stworzeniu uniwersum opartym na bohaterach z Disneya czy Marvela. Epic Games na poczet wszystkiego zaoferuje swoje popularne narzędzie Unreal Engine, które jak powszechnie wiadomo, stanowi fundament wielu nowoczesnych wysokiej jakości gier wideo.
Nowy raport Bloomberga rzuca więcej światła na inwestycję i wskazuje, że w tym roku, a konkretniej w listopadzie ma wyjść pierwsza gra w ramach partnerstwa Walt Disney Co. z Epic Games. Agencja dotarła do byłych i obecnych pracowników, dowiadując się m.in., że będzie to projekt dosyć podobny do… strzelanki ARC Raiders.
Disney stworzy... ekstrakcyjną strzelankę
Tak. To nie żarty. Disney chce stworzyć kolejną ekstrakcyjną strzelankę, w której kooperujemy z innymi, walczymy ze sztuczną inteligencją oraz realnymi przeciwnikami, by finalnie dostać się do punktu ewakuacji. Co ciekawe wewnętrzni recenzenci obawiają się, że gra nie spełni oczekiwań przez wtórność mechanik i niski poziom oryginalności.
Pamiętajmy, że gatunek extraction shooter rozpropagował Escape from Tarkov. Realistyczna wymagająca strzelanka od kilku lat przecierała ścieżki. Później doczekaliśmy się premier takich jak: Gray Zone Warfare, Arena Breakout Infinite, ARC Raiders oraz Marathon, który jest najświeższą dużą pozycją o tej tematyce. Rynek wydaje się być dosyć nasycony.

Bloomberg podaje, że umowa z Disneyem ma przynieść dwie kolejne gry. Inny projekt, zdaniem źródła, nie jest póki co pochlebnie oceniany przez wewnętrznych integralnych recenzentów. Zasoby z trzeciej gry miało rzekomo zostać przesunięte na… dwa pierwsze projekty.
Jest w tym trochę zagmatwania, ale wydaje się, że najpewniejszą produkcją faktycznie jest wspomniany extraction shooter. Rzecznicy Disneya potwierdzają jednocześnie, że nic się nie zmieniło w podejściu obu gigantów: "Wciąż koncentrujemy się na naszej długoterminowej współpracy z Epic, która nadal cieszy się dużym zainteresowaniem, a nasze działania na rzecz zbudowania przełomowego uniwersum gier i rozrywki pozostają niezmienne".
Nieco w kontraście do raportu Bloomberga stoi oficjalne oświadczenie ze strony Epic Games: "Raport nie oddaje w pełni ambicji związanych ze współpracą z Disneyem. Tworzymy nowe uniwersum gier i rozrywki oparte na światach Disneya" - wyjaśnił Liz Markman, starszy dyrektor ds. komunikacji, Epic Games.
1000 pracowników Epic Games na bruku
Warto dodać, że Epic Games aktualnie mierzy się z dużym kryzysem. Niedawno przedsiębiorstwo pożegnało 1000 pracowników, a powodem drastycznych cięć było niższe zainteresowanie graczy słynnym tytułem Fortnite. Podrożała też wirtualna waluta w grze, a wkrótce producenci wyłączą kilka funkcjonujących od dawna trybów rozgrywki.
Tim Sweeney nie kryje się z faktem, że nie wszystkie nowe sezony były w stanie zaoferować świeże unikalne doświadczenia graczom. Dodał, że firma wydaje więcej niż zarabia, więc cięcia w zasobach personalnych były koniecznie, by utrzymać finansowanie firmy.
Czy Disney pomoże Epic Games w odbudowaniu swojej pozycji? Warunek jest jeden: nadchodząca strzelanka planowana wg. Bloomberga na listopad 2026 roku… musiałaby okazać się hitem.










