Niedawno umowę zatwierdziła Komisja Europejska. To jeden z organów regulujących, który musiał odnieść się do tej bezprecedensowej sprawy. Mowa o rekordowej transakcji za bagatela 55 miliardów dolarów. W momencie odsprzedaży będzie to największy w dziejach wykup lewarowany.
Electronic Arts trafi pod skrzydła Public Investment Fund (PIF), czyli saudyjskiego koncernu, który inwestuje w rozmaite gałęzie przemysłu, by uniezależnić się gospodarczo od przychodów ze sprzedaży ropy naftowej. Ponadto inwestorami zostało również Silver Lake oraz Affinity Partners, fundusz będący współwłasnością zięcia Donalda Trumpa, Jareda Krushnera.
EA udało się również uzyskać zgody konieczną zgodę Amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (ang. SEC), która jest kluczowa w przypadku tego typu wykupów. Całkowita finalizacja ma nastąpić już 4 sierpnia 2026 roku. Saga, która rozpoczęła się we wrześniu minionego roku, prawdopodobnie lada dzień znajdzie swoje ujście.
Kiedy już to nastąpi Public Investment Fund (PIF) będzie dzierżyć aż 93% udziałów w firmie. Prezesem nadal pozostanie Andrew Wilson, czyli sternik 'Elektroników' od 2013 roku. Nie zmieni się także siedziba korporacji, która zlokalizowana jest w Redwood City w Kalifornii.
Electronic Arts zniknie jednak z giełdy, a nadzór właścicielski trafi w ręce nowego konsorcjum. Rewolucji jednak nie ma co się spodziewać. EA nadal rozwijać będzie swoje flagowe serie takie jak Battlefield czy EA Sports FC. Sprzedaż giganta ma pomóc w utrzymaniu stabilności i kondycji firmy.











