Ponad 3,5 roku od premiery ostatniej odsłony musieliśmy czekać na kolejną produkcję zabierającą nas w parkour'owe mroczne klimaty po świecie Dying Light. Produkcja powstała z ramienia polskiego gamedevu zaliczyła po drodze mały poślizg czasowy, ale jak już trafiła na rynek, to zrobiła to z ogromnym przytupem.
Więcej światła na wyniki Dying Light: The Beast rzuca raport sporządzony w ramach biuletynu Alinea Analytics. Okazuje się, że przesiąknięta apokalipsą zombie produkcja zabierający graczy do klimatycznego Castor Woods sprzedała się na platformie Steam w liczbie ponad milionów egzemplarzy.
Jeśli jednak uwzględnimy wszystkie platformy, na których dostępny jest The Beast, czyli również konsole Xbox i PlayStation, to można mówić o globalnej sprzedaży na poziomie 1,5 mln sztuk, co jest wyśmienitym wynikiem. Wg. analityków 82% graczy, którzy pokusili się o zakup najnowszej odsłony, to gracze, którzy mieli okazje zatapiać się w oryginalnej pierwszej części. Nie powinno to jednak dziwić nikogo, skoro po latach doczekaliśmy się powrotu do uniwersum legendarnego Kyle Crane'a, półczłowieka, półbestię.

Warto nieco dłużej pochylić się nad wynikami z platformy Steam. Jak wskazują dane Alinea Analytics w okresie od 15 do 21 września Dying Light: The Beast całkowicie zdominował sprzedaż, dominując nad takimi tuzami jak Borderlands 4, które również niedawno miało swój pełnoprawny debiut.
W rzeczonym przedziale czasowym polska gra osiągnęła prawie trzykrotnie większy poziom sprzedaży (920 tys. sztuk vs 337 tys. sztuk). Na dalszych miejscach w zestawieniu znalazł się niezależny hit od Team Cherry, czyli Hollow Knight: Silksong, a tuż za podium uplasowała się kooperacyjna wspinaczkowa gra PEAK.
O tym, że The Beast jest udaną grą, mogą poświadczać liczne pozytywne recenzje i odbiór ze strony społeczności graczy. Najnowsza produkcja Techlandu na samym Steamie dzierży blisko 95% pozytywnych ocen.








![Niezapomniane przygodówki. Czy pamiętasz jedne z największych hitów? [QUIZ]](https://i.iplsc.com/000MR710NIPYRWBS-C401.webp)

