O EMPULSE wiemy już trochę szczegółów. Ta strzelanka ma pełnymi garściami czerpać z dziedzictwa kultowej choć nieco zapomnianej już serii Titanfall. Słynny informator Tom Henderson miał okazję doglądnąć wczesnej pre-alfy tego dzieła. "Materiał prezentował graczy walczących w trybie Team Deathmatch, używających haków, biegania po ścianach i przyspieszających urządzeń do błyskawicznego przemieszczania się po mapie".
Zakładka gry pojawiła się już oficjalnie na platformie Steam. Poniekąd otrzymaliśmy potwierdzenie tego, co przeciekło kilka dni temu. EMPULSE ma być bardzo dynamiczną strzelanką drużynową rozgrywaną w formacie 6 vs 6. Prominentnymi punktami gameplayu - według samej zapowiedzi - będzie mobilność oraz umiejętność korzystania z mechów znajdujących się na mapie. "Każda dzielnica Freehold oferuje odpowiednie powierzchnie, przestrzeń i trasy, które pozwalają łączyć ruchy w płynne sekwencje w czasie walki" - piszą producenci gry.

Haki, skocznie, trampoliny, ściany. Zgrabne przemieszczanie się po planszy wykreuje przewagę nad naszymi oponentami. Wejście za stery mecha również będzie elementem potrafiącym zmienić oblicze intensywnych starć. Mechy wyposażone zostaną w ciężką broń i masę unikalnych zdolności oraz oczywiście ogromne ilości HP. Do pacyfikacji maszyny niezbędna będzie wzmożona mobilizacja oraz koordynacja działań całej drużyny.
EMPULSE to tytuł silnie inspirowany Titanfallem, choć Ian Proulx, dyrektor 1047 Games, przyznał niegdyś, że w grze znajdzie się również sporo elementów obecnych m.in. w Call of Duty: Black Ops 3. Data premiery nowości nie została jeszcze wyznaczona. Henderson spekuluje, że zapowiedź strzelanki nastąpi podczas tegorocznej edycji Summer Game Fest.
1047 Games to studio ze sporym doświadczeniem w projektowaniu mięsistych dynamicznych strzelanek. O ile jednak oryginalne Splitgate odniosło duży rynkowy sukces, o tyle kontynuacja tej gry nie spełniła oczekiwań graczy. Jak będzie z EMPULSE?










