Łup w ARC Raiders to jedna z głównych motywacji do regularnej gry. Zazwyczaj na mapę wchodzimy po to, żeby wykonać konkretną misję albo znaleźć jakieś przedmioty niezbędne do rozwoju któregoś z licznych systemów. Nawet jeśli nastawiamy się wyłącznie na PvP i nieustanną rywalizację z innymi graczami, liczymy na to, że w ekwipunku któregoś z pokonanych przeciwników będą drogie, rzadkie przedmioty.
Nic więc dziwnego, że dyskusja na temat handlu przedmiotami, jak i wprowadzenia potencjalnego domu aukcyjnego trwa w społeczności ARC Raiders praktycznie od dnia hucznej premiery gry. Jak informuje w niedawnym wywiadzie główny projektant ARC Raiders, Virgil Watkins, dyskusje te odbywały się również podczas produkcji i deweloperzy dokładnie przemyśleli, jak ma wyglądać system handlu. Watkins wyjaśnił, że deweloperzy chcą, aby handel był naturalny. Chociaż upuszczanie przedmiotów na ziemię technicznie działa, zespół rozważał ulepszenie tej interakcji. Jednym z pomysłów, który im się spodobał, było umożliwienie graczom fizycznego wyciągnięcia przedmiotu, z którym inny gracz mógłby wejść w interakcję, aby go wziąć.
W pewnym momencie padł oczywiście również pomysł domu aukcyjnego - gracze mogliby pomiędzy grami przeszukiwać aukcje, wystawiać swoje cenne przedmioty oraz kupować to, co upolowali inni:
"Włożyliśmy bardzo, bardzo duży wysiłek w to, aby gra dotyczyła przedmiotów". Kontynuował: "Wcześniej badaliśmy, a nawet częściowo zbudowaliśmy system handlu podobny do domu aukcyjnego. Ale to, co w efekcie zrobiło, to przekształciło ARC Raiders w grę tylko o monetach. Wchodzenie i znajdowanie przedmiotów, które są najbardziej wartościowe, zamienianie ich na monety i po prostu kupowanie rzeczy, których potrzebujesz. Przez to znikała motywacja do eksplorowania właściwych miejsc, przeszukiwania odpowiednich pojemników czy to przyjemne uczucie, że: O, w końcu znalazłem ten przedmiot, którego potrzebowałem, i teraz mogę zrobić tę inną rzecz, którą chciałem zrobić".
Trudno nie zgodzić się z podejściem Embark Studios. Przedmioty to jeden z najbardziej istotnych elementów ARC Raiders, a dzięki braku domu aukcyjnego gracze mają do niego bardzo wyjątkowe podejście. Gdyby otwarto grę na handel wszystkimi przedmiotami, YouTube zapełniłby się poradnikami pokroju "Jak zarabiam 200 tysięcy w jednym meczu?" albo "Która mapa jest najlepsza do farmienia kredytów?". Gracze przestaliby eksplorować i z ciekawością odkrywać nowe lokacje, tylko chodzić tam, gdzie można znaleźć najcenniejsze przedmioty na sprzedaż. Również zdobycie najrzadszych elementów ekwipunku straciłoby na wartości, gdyby sprowadzało się do kliknięcia przycisku "Kup teraz" - bez konieczności wyjścia z nim z mapy i adrenaliny, jaką daje ucieczka z wartościowym ekwipunkiem w plecaku.










