Yves Guillemot, prezes Ubisoftu, udzielił szerokiego wywiadu na łamach Variety, zdradzając przyszłe plany studia. Francuzi nie zapominają od tego, co przyniosło im duże przychody i rozpoznawalność. Sternik stwierdził, że w procesie tworzenia znajduje się kilka tytułów z serii Assassin's Creed "zarówno dla jednego gracza, jak i wieloosobowych". Ambicje są duże, bowiem franczyza ma wierną i oddaną społeczność.
Tom Henderson z Insider Gaming doprecyzował, że trzy gry bazujące na franczyzie AC są już "zamknięte". Mowa o Invictus (projekcie do rozgrywki wieloosobowej), Obsidian (remake Assassin's Creed Black Flag) oraz grze funkcjonującej pod kryptonimem Neo, która ma trafić na rynek w 2027 roku.
Przypomnijmy jednak, że w ramach trwających restrukturyzacji Ubisoft skasował aż sześć gier wideo, wśród których znalazła się mobilna produkcja Assassin's Creed Rebellion oraz tytuł Assassin's Creed Singularity. Ta druga pozycja miała być karcianką dedykowaną pecetom i urządzeniom mobilnym.
Co z serią Far Cry?
Prezes Ubisoftu otwarcie mówi o ekspansji także i tej serii, a Henderson potwierdza na łamach swojego serwisu, że dwie gry osadzone w tym kanonie noszą roboczą nazwę Blackbird oraz Maverick. O ile ta pierwsza produkcja ma być odsłoną głównej serii, o tyle Maverick jest pewnego rodzaju extraction shooterem i boryka się ze sporymi problemami.
Co dalej?
Assassin's Creed i Far Cry to lokomotywy Ubisoftu - tak było przez lata i tak pozostanie. Niemniej Francuzi nie zamierzają porzucać rozwoju 'Ghost Recon', 'The Division', a ogromny potencjał do zaoferowania nowych doświadczeń upatrują również w seriach The Crew, Rainbow Six i Brawlhalla.
Nowe technologie i świeże pomysły otwierają drzwi do doświadczeń, które wcześniej były niemożliwe, niezależnie od tego, czy chodzi o dostępność, immersję, czy innowację w rozgrywce. Nasz cel jest prosty: połączyć nasze mocne strony, wykorzystać doświadczenia na żywo i przesunąć granice kreatywności, aby zachwycić graczy - tłumaczy Guillemot.











