Discord przez lata działalności skrzętnie utorował sobie drogę do pozycji największego, najbardziej rozbudowanego i kompleksowego narzędzia społecznościowego spełniającego rolę komunikatora internetowego. Platforma pozwala na prowadzenie rozmów głosowych i tekstowych. Posiada w swoim arsenale szereg rozwiązań przypominających kompleksowe fora zrzeszające społeczności związane z różnymi tematykami i branżami.
Discorda szczególnie upodobali sobie gracze. Pokusić się można nawet o stwierdzenie, że istniejąca od ponad 11 lat platforma na dobre wygryzła bezpośredniego konkurenta w postaci TeamSpeaka. Usługa sukcesywnie się rozbudowuje o nowe cenne funkcje i możliwości. Największym atutem Discorda jest jednak to, że nadal w ogromnej mierze oferuje ogrom możliwości nawet w darmowym modelu działania.
Discord wkrótce wzbogaci się o kolejną nowość, która urozmaici prowadzenie rozmów głosowych za pośrednictwem aplikacji. Podczas pogawędek zamiast prostej graficznej siatki prezentującej awatary użytkowników pojawi się obszerna fotografia salonu z awatarami uczestników ulokowanymi w różnych miejscach pokoju.
Każda z osób będzie miała domyślnie przypisane miejsce, które bez żadnych problemów zmienimy w razie potrzeby. Nie ma potwierdzenia, że funkcja 'Living Room' zaoferuje wprowadzony w poprzednim miesiącu dźwięk przestrzenny.
Pierwsze reakcje fanów są dosyć pozytywne. Wskazują na dodatnie walory estetyczne nadchodzących zmian. Część osób obawia się jednak, że szata graficzna w stylu salonowych pogawędek wpłynie na słabszą wydajność aplikacji, co może bardziej obciążyć komputer czy też smartfon.
Blitz Sharon, menedżerka ds. produktu z Discorda odpowiada jednoznacznie: firma robi wszystko, by nowość nie wpłynęła na zakłócanie wydajności działania komunikatora.











