Gwoli przypomnienia - Sony postanowiło skorzystać z blokady DRM na gry, jeśli nie połączymy się z internetem przynajmniej raz w ciągu 30 dni. Zupełnie inną drogą poszli wydawcy gry Star Wars: Galactic Racer, którzy zrezygnowali z implementacji systemu Denuvo - zostało to potwierdzone przez Steam, a ze strony gry zniknęło logo Denuvo, które musi być wyświetlone jeśli gra rzeczywiście z takiego systemu korzysta.
Dlaczego tak wielu graczy nienawidzi Denuvo?
Oprócz powodów takich jak niechęć do instalowania na swoim komputerze czegoś, czego celem jest zbieranie naszych danych, istnieją jeszcze od dawna powtarzane przesłanki na temat wpływu Denuvo (i DRM w ogóle, ale Denuvo ma być w tym względzie najgorsze) na płynność działania gier, które są nim zabezpieczone. Ma to być szczególnie widoczne przy ładowaniu.
Jak łatwo się domyślić, gracze dzielą się w internecie swoim zachwytem z powodu decyzji o usunięciu kontrowersyjnego DRM. Na subreddicie PC Gaming ktoś napisał między innymi, że z przyjemnością teraz zdecyduje się na zakup gry właśnie teraz, gdy wydawcy pozbyli się Denuvo, a ktoś inny określił grę mianem "wartej zakupu", choć nic o niej jeszcze tak naprawdę nie wie.
Ktoś inny oczywiście zastanawia się (i trudno mu się dziwić), czemu twórcy i wydawca zdecydowali się na tak odważny krok bez wcześniejszej zapowiedzi. Być może impulsem ku temu były niedawne informacje o złamaniu nowej wersji zabezpieczenia. Czyżby ktoś w siedzibie wydawcy doszedł do wniosku, że skoro zabezpieczenie i tak zostało złamane, to nie ma co sobie dodatkowo robić z graczy wrogów. Oby jak największa liczba wydawców poszła tym śladem, bo jak widać, to od razu dodaje +100 do respektu u graczy.










![Kultowe gry z lat 90. Czy rozpoznasz je po jednym obrazku? [QUIZ]](https://i.iplsc.com/000MSIXHSJEABPO8-C401.webp)
