Premiera konsoli Nintendo Switch 2 wzbudziła olbrzymią furorę. Wszędzie mówiono o jednym z największych debiutów gamingowych urządzeń w historii. Wokół tej głośnej premiery wygenerowało się dużo szumu, gracze do późnych godzin stali długimi kolejkami w celu zakupu nowiutkiego urządzenia.
Do dziwnych akcji doszło w jednym ze sklepów GameStop, gdzie pracownik placówki przy pomocy biurowego zszywacza mocował paragony z zakupem do pudełka z konsolą Nintendo Switch 2. Niestety w ramach takiego działania doszło do uszkodzenia kilku egzemplarzy konsoli - zszywki przebiły karton i wyraźnie zarysowały wyświetlacz urządzenia.
W mediach rozpętała się burza. Oczywiście niefortunnemu klientowi wymieniono konsolę na nową. Właściciel GameStopu wadliwe urządzenie postanowił wykorzystać do szczytnej charytatywnej akcji. Konsola Switch 2 przebita przez zszywkę, jak również oryginalny zszywacz, trafiły na wyjątkową aukcję, komponując zestaw "GameStop Staplegate". Oczywiście konsola została odświeżona, a ekran całkowicie wymieniony, tak, że urządzenie przygotowane zostało perfekcyjnie bezpośrednio do rozgrywki.
Bardzo szybko rzeczona aukcja zyskała rozgłos, w dużej mierze za sprawą samego Ryana Cohena, szefa GameStopu, który upublicznił ją za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych. To, co zadziało się później, przerosło oczekiwania… wszystkich.
Aukcja dosyć szybko przebiła barierę 100 tys., a następnie 200 tys. dolarów. Wczoraj została finalnie zakończona. Szczęśliwy zwycięzca zapłaci za ten wyjątkowy zestaw aż 250 tys. dolarów, czyli nieco ponad 900 tys. zł w przeliczeniu na rodzimą walutę.
Te hojne środki powędrują na konto Children's Miracle Network, organizacji zbierających fundujesz na rzecz szpitali dziecięcych w Ameryce Północnej.










