Niektórzy mogliby powiedzieć, że urok GTA polega właśnie na tym, że możemy w niej robić rzeczy, których w prawdziwym świecie nigdy byśmy nie zrobili. Kradzieże samochodów, napady, chaotyczne pościgi, tworzenie korka na kilkadziesiąt aut, które potem efektownie eksplodują, ściąganie na siebie uwagi władz, włącznie z oddziałami SWAT i próba ucieczki przed nimi - to wszystko tworzyło unikalny klimat GTA. Oczywiście, gra przeznaczona jest dla dorosłych, ale ponieważ oznaczeniami PEGI / ESRB nie przejmują się zbytnio ani sprzedawcy, ani rodzice, pojawił się pomysł by w module Online pojawiła się dodatkowa weryfikacja wieku. Źródłem tej informacji jest znany leaker Tez2.
Według jego słów, w zależności od regionu, gracze mogą być proszeni o dodatkowe potwierdzenie tożsamości, co ma rzekomo chronić młodszych użytkowników. W przeciwnym razie, niektóre funkcje, takie jak czat tekstowy czy Snapmatic, mogą zostać ograniczone. Tez2 poparł swoje twierdzenia zrzutami ekranu z kodu gry, w którym widać odniesienia do "Age Assurance" i komunikatów w stylu "Access Denied Age Assurance Required". Leaker twierdzi, że to Wielka Brytania ma być pierwszym krajem, w którym system zostanie wprowadzony. Pytanie, czy to tylko początek globalnej fali, czy na tym kraju się póki co skończy?
O ile u samych założeń pomysł ochrony najmłodszych jest słuszny, o tyle pojawia się w związku z tym pomysłem kilka wątpliwości. Przede wszystkim, weryfikacja powinna zaczynać się na poziomie sprzedaży oraz rodziców, którzy interesują się tym, w co grają ich dzieci. Pomysł Rockstar powoduje bowiem kilka pytań - co z ludźmi, którzy już kupili GTA Online wraz z GTA 5? Czy osoby dorosłe, posiadające grę, będą musiały nagle weryfikować swój wiek, bo inaczej stracą dostęp do podstawowych funkcji? Czy sklepy będą respektować zwroty pieniędzy w przypadku zakupu dokonanego przez osobę nieletnią, której nie dopilnował rodzic?











