Niektórzy zastanawiają się jak to możliwe, że firma tak zajęta tworzeniem GTA 6 (czyli Rockstar) ma jeszcze czas i możliwości by tworzyć dodatkową zawartość dla GTA Online. Oczywiście takie "poświęcenie" bardzo się Rockstarowi opłaca - GTA Online to przecież od lat kura znosząca złote jajka. Jednak zdaniem niektórych, nie jest to jedyna motywacja do dodatkowej pracy.
Od jakiegoś czasu gracze zaczęli zwracać uwagę na elementy, które pierwotnie pojawiały się czy to w zwiastunach, czy na screenach z GTA 6, a teraz rzekomo miałyby zostać przeportowane "wstecznie" do GTA Online. Samochody, takie jak Gauntlet Interceptor albo naszyjnik Cala to tylko niektóre przykłady. Teraz pojawił się kolejny dowód - ręcznik.
Na początku zeszłego tygodnia GTA Online otrzymało jedną z największych aktualizacji ostatnich lat, która pozwala graczom wydawać majątek na nowe posiadłości oraz znów spotkać się z Michaelem de Santa. A przy okazji pojawiły się nowe elementy, wyglądające jakby były żywcem wyciągnięte z gry nowej generacji - na przykład wspomniany ręcznik. Niby drobiazg, ale gracze zauważyli, że w jednej z cutscenek pojawia się postać odziana jedynie w ów ręcznik, który jest wykonany z dużo większą pieczołowitością niż przystało na tak leciwą już grę. Twitterowe konto GTAVI_Countdown zwróciło uwagę, że wygląda on jak ten sam przedmiot, który pojawia się w drugim zwiastunie GTA 6. To by oznaczało, że Rockstar znowu użył czegoś z GTA 6 by trochę ułatwić sobie pracę nad obiema grami.
Na tym jednak nie koniec. To samo konto zauważa, że pojawienie się siłowni w GTA Online również może być efektem wstecznego portowania z GTA 6, tak samo jak autonomiczne pojazdy - również będące elementem ostatniej aktualizacji. Jak myślicie, jest coś na rzeczy czy wszyscy już oszaleli od tego czekania?











