Według informacji dostarczonych przez Alinea Analytics, czyli chyba największą i najbardziej wiarygodną firmę analityczną, którą zajmuje się rynkiem gier, PlayStation zarobiło już ponad 1,2 miliarda dolarów na wypuszczaniu gier z konsol Sony na Steamie. Co więcej, jest to wynik, który już uwzględnia podział zysków między Sony a platformą Gabe'a Newella.
Alinea estymuje, że łącznie Sony osiągnęło w ten sposób przychód w wysokości nieco ponad 1,5 miliarda dolarów, z czego 1,2 miliarda trafiło do Japończyków, a Valve wzięło dla siebie 350 milionów dolarów. Jest to 30% ustalone jako domyślna wysokość prowizji, chyba, że jakaś gra osiągnie wynik 10 milionów dolarów ze sprzedaży - wtedy prowizja spada do 25% przychodów, a po osiągnięciu 50 milionów dolarów wysokość prowizji zmniejsza się znowu, do 20%. Widać jednak wyraźnie, że nawet przy podstawowej stawce Valve, Sony wciąż ma chyba powody do zadowolenia ze skutków swojej decyzji, by otworzyć się na rynek pecetowy.
Kolejne estymacje Alinea dotyczą wyników konkretnych gier. Okazuje się, że największym sukcesem na Steam okazało się Helldivers 2, które od momentu premiery w 2024 roku sprzedało się w 12,7 milionach kopii. Na drugim miejscu, ale z potężną stratą jest Horizon Zero Dawn, które sprzedało się w 4,5 milionach kopii. Na 3. miejscu jest God of War z wynikiem 4,2 miliona, a kolejne zajmują: Days Gone (3,4 miliona) i Spider-Man Remastered (2,7 miliona). Co ciekawe, Alinea wskazuje przy okazji, że zainteresowanie tymi grami na Steam mimo wszystko powoli spada:
Odbiorcy, którzy niegdyś czuli ekscytację z powodu możliwości zagrania w te gry po raz pierwszy, zostali już obsłużeni. Kolejne premiery spotykają się już z mniejszym odbiorem niż na początku i nasze estymacje wyraźnie to pokazują.
Widać to na przykład w wynikach gier z serii God of War - w momencie premiery pierwszego steamowego GoW-a gra rozeszła się w 2,5 milionach w 427 dni. To 2,5 raza więcej niż God of War Ragnarök w takim samym czasie. Kolejny przykład to Spider-Man i Spider-Man 2. Pierwsza część trafiła do dwukrotnie większej liczby odbiorców niż sequel w tym samym okresie czasu. Nie wydaje się jednak być szczególnie prawdopodobnym, żeby Sony zdecydowało się zrezygnować z wypuszczania gier na platformie Valve - mimo wszystko to dla nich wciąż potężne źródło przychodów.











