MindsEye miał bardzo trudny start. Rozległa kampania promocyjna budząca spore pokłady entuzjazmu, zupełnie nie poszła w parze z debiutem tego tytułu. Apetyty były olbrzymie, bowiem nad projektem czuwał sam Leslie Benzies, jeden z weteranów Rockstar Games, który maczał palce przy kilku odsłonach Grand Theft Auto.
MindsEye szybko uznane zostało za jedną z najgorszych gier ostatnich lat z bardzo wielu powodów. Produkcja od Build A Rocket Boy przechodzi teraz sporą ewolucję, przekształcając swoje uniwersum w coś system o nazwie ARCADIA. Ponadto deweloperom udało się załatać największe bolączki i błędy techniczne.
Niestety producentom nie pomogły inne współtowarzyszące rzeczy. Studio zwolniło sporą część swojego personelu pracowniczego, co nie przeszło bez echa w sektorze gier wideo. Teraz wokół Build A Rocket Boy piętrzą się kolejne problemy w obszarze prawa. Studio oskarżone zostało o monitorowanie i szpiegowanie pracowników bez ich zgody. Władze firmy miały korzystać z oprogramowania Teramind, które instalowane było na prywatnych urządzeniach zatrudnionych osób. Decyzyjne osoby miały wgląd zarówno w to, co wprowadzane było na klawiaturze, jak i w głosy przedostające się do mikrofonu komputera u pracowników.
Pozew przeciwko Build A Rocket Boy wytoczony został przez część pracowników oraz związek zawodowy IWGB (Independent Workers' Union of Great Britain). "Toksyczna kultura tajemniczości i mikrozarządzania w Build A Rocket Boy to jedna z najgorszych, jakie widziałem w 20-letniej karierze w branży gier" - wypalił bez ogródek Chris Wilson, animator filmowy pracujący w BARB.
Wilson dodał, że po negocjacjach i wzmożonych dyskusjach udało się doprowadzić do usunięcia oprogramowania Teramind z komputerów pracowników. Nie zmienia to jednak faktu, że reszta rzeczy związanych z procederem monitorowania pracy personelu, wymaga niezwłocznego wyjaśnienia.
Sam prezes Build A Rocket Boy przyznał, że włodarze faktycznie korzystali z tego rodzaju aplikacji. Wynikało to z braku zaufania do niektórych pracowników.











