Historyczny wykup Electronic Arts. Saudyjczycy nowymi właścicielami
Wszyscy możliwi regulatorzy dali zielone światło do jednego z największych przejęć w historii elektronicznego sektora. Oficjalnie już Electronic Arts należy teraz do saudyjskiego konsorcjum Public Investment Fund, Silver Lake oraz Affinity Partners. Mamy do czynienia z największym wykupem lewarowanym. Inwestorzy zapłacili za zakup EA 55 mld dolarów.
Choć epicentrum decyzyjności w sporej części przeniesie się z Kalifornii do Rijadu, to wciąż na stanowisku prezesa firmy pozostaje Andrew Wilson, który dzierży tę funkcję od 2013 roku. Siedziba przedsiębiorstwa nadal zlokalizowana będzie w Redwood City, więc kilka filarów pozostaje na swoim miejscu.
Szykują się masowe zwolnienia?
O ile według zapewnień losy wielu prominentnych franczyz należących do Electronic Arts są pewne i niezagrożone, o tyle niepokojące doniesienia pojawiły się w kontekście potencjalnych zwolnień pracowniczych. Pokłosiem przejęcia EA przez Saudyjczyków mogą być zaplanowane masowe redukcje etatów w studiach podlegających firmie.
Takie informacje przekazał dobrze poinformowany dziennikarz Bloomberga, Jason Schreier. Na swoich kanałach napisał, że EA nadal ma dług w wysokości ok. 18 mld dolarów, a same odsetki oscylują w granicach 1,8 mld dolarów rocznie. Gigant ma szykować się do masowych cięć w celu zmniejszenia swoich corocznych wydatków.
Pełny komunikat Schreiera brzmi następująco:
W trakcie trwających procedur weryfikacyjnych w sprawie wykupu w zespołach EA doszło do pierwszych zwolnień. Firma pożegnała część pracowników w DICE, Ripple Effect, Motive i Criterion Games, czyli pod topór trafili deweloperzy Battlefielda 6. Jest to o tyle przykre, że w raportach finansowych EA wskazywało właśnie na tę strzelanką, jako budowniczego sukcesu ich wyników z ostatniego roku.











