Ogromny szum wokół Crimson Desert znalazł swoje ujście 19 marca w godzinach wieczornych, czyli w momencie pełnoprawnego debiutu gry. Produkcja udostępniona została wszystkim graczom, którzy wyruszyli wprost przed siebie - w stronę eksploracji klimatycznej krainy Pywel.
W pierwszych godzinach po premierze świeżutka na rynku gra RPG przyciągnęła w szczycie na Steamie prawie 240 tys. graczy, co obrazuje, że mamy do czynienia z naprawdę rozpalającym wyobraźnię tytułem. Wynik ten wkrótce może się poprawić, gdy gracze tłumniej ruszą do zabawy w okresie weekendowym… a na Crimson Desert trzeba sobie zarezerwować dużo czasu.
W momencie pisania tego materiału Crimson Desert zrecenzowany został przez ponad 11 tys. graczy, a średnia not w przypadku tej pozycji wyniosła 56% pozytywnych wpisów, co daje 'Mieszane' recenzje na platformie Steam. Warto jednak zaznaczyć, że użytkownicy, którzy spędzili przy tym tytule więcej niż parę godzin, lepiej i wyżej oceniają hit od koreańskiego studia Pearl Abyss.
Mocne i słabe strony Crimson Desert
Większość osób jest zgodna, że Crimson Desert oferuje bardzo bogaty unikalny świat z mnogą liczbą opcji i możliwości. Bez wątpienia jednym z największych atutów produkcji jest obłędna, momentami zapierająca dech w piersiach oprawa wizualna. Pod tym względem Koreańczycy stworzyli prawdziwą perełkę, wykorzystując swój autorski silnik BlackSpace Engine.
Największa doza krytyki tłoczona jest w odniesieniu do… sterowania. Niezależnie, czy mowa o kontrolerze, czy klawiaturze, system poruszania się (i korzystania z interfejsu) jest toporny i całkowicie nieintuicyjny. W dużej mierze właśnie ten aspekt jest obiektem wzmożonej krytyki.
O ile świat Crimson Desert jest czarujący, o tyle sporo do życzenia pozostawia też warstwa fabularna i system projekcji questów. Wiele osób jest zgodnych, że nie uświadczymy w tym tytule tak zgrabnie prowadzonej narracji opartej o ciekawe zadania do wykonania, jak w Wiedźminie 3 czy Red Dead Redemption 2.











