Ogromne oczekiwania, wyostrzone apetyty i niecierpliwość - tak można w skrócie zdefiniować ostatnie kilka tygodni przed debiutem Crimson Desert. Trzeba przyznać, że koreańscy deweloperzy z Pearl Abyss zrobili wiele, by wygenerował olbrzymi szum wokół swojego tytułu.
Potwierdzono już, że Crimson Desert błyskawicznie sprzedał się w liczbie 2 milionów egzemplarzy. Pierwsze recenzje gry są solidne… choć dalekie od ideału. Najczęściej przejawiająca się krytyka dotyczy bardzo topornego sterowania, przytłaczającej gamy mechanik z różnych gatunków i dosyć niskiej głębi fabularnej.
AI nad wyraz widoczne w Crimson Desert?
Nie to jednak najmocniej rozgniewało fanów Crimson Desert. Coraz więcej znaków wskazuje na to, że producenci z Pearl Abyss korzystali z generatywnej sztucznej inteligencji w procesie tworzenia niektórych grafik. Użytkownikom Reddita nie umknęło kilka scen, które komentowane są teraz coraz częściej w bardzo pejoratywnym znaczeniu.
Na ścianach niektórych budynków można dojrzeć obrazy prezentujące się mniej więcej tak, jak ten poniżej. Malowidło ukazuje scenę walki przy zamku. Jeśli głębiej spojrzymy na niektóre zademonstrowanie postacie, to dostrzeżemy… że nie mają one nóg. Największą czarę goryczy przelała sylwetka konia, który przywodzi na myśl jakąś dziwaczną hybrydę człowieka i zwierzęcia.
Przykłady obecne w Crimson Desert można tak naprawdę mnożyć. Patrząc na bardzo bogaty i napakowany zawartością świat nowego RPG-a niewykluczone, że gracze co rusz pchający fabułę do przodu… będą dzielić się kolejnymi znaleziskami dobitnej ingerencji generatywnej sztucznej inteligencji.
Jak powszechnie wiadomo zjawisko to jest bardzo mocno krytykowane przez graczy, którzy potrafią doprowadzić do review bomingu wszystkich produkcji, w których widać symptomy użycia AI.











