Sztuczna inteligencja zyskuje na znaczeniu i odciska coraz większe piętno również w przemyśle gier wideo. Deweloperzy są raczej zgodni, że narzędzia AI są w stanie skutecznie usprawnić niektóre procesy twórcze. Czasami dochodzi jednak do sytuacji, kiedy sztuczna inteligencja zastępuje człowieka.
Na własnej skórze doświadczył tego Max Hejtmanek, który od 2022 roku pracował w Warhorse Studios, zajmując się redagowaniem i tłumaczeniem dialogów, dzienników zadań, nazw przedmiotów z j. czeskiego na j. angielski. Wczoraj tłumacz został wezwany na rozmowę i poinformowany przez kierownictwo, że w ramach redukcji stanowiska od przyszłego miesiąca nie będzie już dla niego miejsca w firmie.
Zarząd wskazał jasne pobudki decyzji: oszczędność finansowania i chęć zwiększenia efektywności firmy. Deweloper z kilkuletnim stażem w Warhorse zostanie zastąpiony przez sztuczną inteligencję. "Czuję się niesamowicie zdradzony przez zarząd firmy, na której tak mi zależało przez ostatnie prawie cztery lata, i jestem załamany, że nie będę mógł widywać się codziennie z przyjaciółmi i współpracownikami w biurze" - napisał na Reddicie sam zainteresowany. Jego konto zostało potwierdzone przez moderatora serwisu, więc faktycznie autorem wpisu jest zwolniony tłumacz.
W dalszej części monologu deweloper wystosował szereg cierpkich słów w kierunku sterników Warhorse Studios: "Chcę, żebyście wiedzieli, że coraz powszechniejsze wykorzystanie sztucznej inteligencji ma ogromny wpływ na ludzi z branży gier i wiele innych, i pomyślałem, że powinniście wiedzieć, jak bardzo firma produkująca gry, które kochasz, ceni pracę swoich pracowników, nie wspominając o środowisku. Do całej kadry kierowniczej Warhorse: oczywiście nie złamię umowy o poufności, nie będę też starał się o powrót do pracy ani nie będę wszczynał postępowania prawnego, ale możecie być pewni, że nie będę milczał na temat swoich doświadczeń".
Wpis Hejtmanka odbił się niezwykle szerokim echem. Wybuchła płomienna dyskusja, która liczy już ponad 1300 komentarzy. W dużej mierze są to wyrazy współczucia w kierunku zwolnionego twórcy oraz opinie o roli i stale zwiększającym się znaczeniu AI we współczesnym życiu. Nie brak też dzielenia się prywatnymi doświadczeniami innych osób specjalizujących się w językach i tłumaczeniach, a co za tym idzie narastająca obawa o utratę pracy w obliczu ekspansji AI.










