Karta kredytowa albo nic
Nowa brytyjska ustawa, The Online Safety Act, zmusiła cyfrowych gigantów, by poważniej podeszli do weryfikacji wieku. Valve, właściciel Steama, zareagowało w najprostszy, a zarazem najbardziej problematyczny sposób - zażądało od graczy podpięcia karty kredytowej do konta przy zakupie tytułów dla dorosłych. Rozwiązanie wydaje się logiczne (w końcu karty kredytowe mają zazwyczaj osoby pełnoletnie), ale natychmiast wywołało w sieci burzę. Wielu dorosłych graczy nie ma takiej karty albo nie chce udostępniać jej danych platformie, która w przeszłości padała ofiarą hakerów.
Co gorsza, firma jest w tej sprawie nieugięta. Jeden z użytkowników Reddita opublikował odpowiedź od pomocy technicznej Steama. Przekaz jest jasny: weryfikacja kartą to "jedyna ścieżka, jaką możemy zapewnić w ramach ustawy". To dość zaskakujące, bo inne platformy (chociażby Xbox) wdrażają nowocześniejsze metody, takie jak skan dokumentu tożsamości czy nawet analiza selfie, by spełnić wymogi prawa. Valve najwyraźniej uznało, że najprostsze rozwiązanie będzie najlepsze, nawet kosztem wykluczenia części lojalnych klientów.
Genialny trik z listą życzeń
Na szczęście tam, gdzie system zawodzi, gracze staje na wysokości zadania. Użytkowniczka Reddita o pseudonimie emmathepony podzieliła się metodą, która pozwala całkowicie ominąć nowe zabezpieczenia. Okazuje się, że cały proces jest banalnie prosty i opiera się na… liście życzeń. Z jakiegoś powodu dodanie gry do koszyka bezpośrednio z niej nie uruchamia weryfikacji wieku i pozwala na normalny zakup bez zbędnych pytań. To luka, której deweloperzy Valve najwyraźniej nie przewidzieli.
Jest tu jednak pewien haczyk. Bez zweryfikowanego konta nie można nawet przeglądać stron gier dla dorosłych, a co dopiero dodać je do swojej listy. Więc tu z pomocą przychodzi darmowe rozszerzenie SteamDB do przeglądarki. Po jego instalacji wystarczy wejść na stronę dowolnej gry w obszernej bazie danych SteamDB i kliknąć widoczny na górze przycisk "dodaj do listy życzeń". Tytuł od razu pojawi się na wishliście na Steamie, skąd można go już legalnie kupić bez żadnych przeszkód (i to w banalnie prosty sposób). Proste i genialne.
Wyścig z czasem przed łatką
Trzeba jednak pamiętać, że ta metoda to typowy exploit, czyli wykorzystanie luki w systemie, a nie oficjalna funkcja. Valve słynie z szybkiego łatania tego typu niedoskonałości, więc to tylko kwestia czasu, zanim ten sprytny trik przestanie działać. Jeśli należysz do grupy graczy dotkniętych nowymi regulacjami w Wielkiej Brytanii (albo po prostu cenisz swoją prywatność), lepiej nie zwlekaj z zakupami. Sytuacja pokazuje też szerszy problem... Valve musi znaleźć lepsze rozwiązanie niż odcinanie od gier części swoich klientów.
Rozwiązania takie jak VPN stają się coraz mniej skuteczne, ponieważ podobne regulacje dotyczące weryfikacji wieku zaczynają pojawiać się także w innych krajach. Piłka jest więc po stronie twórców Steama, którzy na razie wydają się ignorować problem i nie komunikują żadnych planów na przyszłość. Presja ze strony graczy może w końcu zmusi ich do wdrożenia bardziej elastycznych metod weryfikacji. Na razie pozostaje spryt i pomysłowość samych zainteresowanych, którzy po raz kolejny udowodnili, że potrafią znaleźć wyjście z każdej sytuacji.
Czy wiesz, że...
Platforma Steam pierwotnie powstała jako narzędzie do automatycznego aktualizowania gier Valve, głównie Counter-Strike'a. Jej celem było także ułatwienie walki z oszustami i piractwem, a dopiero z czasem przekształciła się w największy na świecie sklep z cyfrowymi grami.











