Projekt Sirius ma być niecodziennym doświadczeniem dla miłośników wiedźmińskich przygód. Gra stanowić będzie hybrydę kampanii fabularnej z kooperacyjnym modelem zabawy. To może być całkiem spora rewolucja względem innych wydanych oraz zapowiadanych tytułów opartych na kanwie powieści A. Sapkowskiego.
W 2023 roku projekt doczekał się całkowitego resetu i opracowania zupełnie nowej strategii producenckiej. Teraz Sirius również zmaga się z turbulencjami, które poskutkowały zwolnieniami pracowniczymi. O planach restrukturyzacyjnych CD Projekt RED poinformowała pierwotnie redakcja Kotaku.
Potem nieoficjalne doniesienia zostały potwierdzone przez samych przedstawicieli studia. Firma zwolniła czterech pracowników w studiu w Bostonie oraz pięć osób w warszawskiej siedzibie. Z kolei dziewięciu specjalistów może aplikować na stanowiska w innych projektach realizowanych przez 'Redów'.
Dostosowaliśmy liczebność zespołu Sirius, aby uwzględnić potrzeby projektu na obecnym etapie rozwoju
Przed tymi rewolucjami zespół zajmujący się tworzeniem projektu zatrudniał 83 osoby. W praktyce oznacza to więc, że grono deweloperów skurczy się do 65 specjalistów. Sirius budzi spore oczekiwania, ale jak widać kilka niewiadomych. O grze wiemy jedynie szczątkowe informacje, więc na konkrety i szczegóły jeszcze trzeba będzie poczekać.
Mimo personalnych zawirowań prace nad Projekt Sirius trwają, o czym świadczy m.in. wiosenne dołączenie do zespołu doświadczonego scenarzysty Kwana Pernga. Choć redukcja zatrudnienia budzi obawy o tempo produkcji, CD Projekt RED zapewnia, że to standardowe dopasowanie zasobów do bieżącego etapu rozwoju, mające na celu zapewnienie wysokiej jakości tytułu.











