Seria Battlefield w ostatnich latach znalazła się w potrzasku, a franczyzie bez wątpienia nie pomógł fatalny debiut nowej futurystycznej odsłony BF 2042, która uznawana jest przez entuzjastów cyklu za najgorszą część. EA DICE chce powrócić z przytupem wraz z premierą Battlefielda 6.
Producenci grają w otwarte karty i przyznają, że chcą, by tutaj zagrało wszystko. Dlatego też twórcy zabierają graczy w realia nowoczesnego konfliktu, a wiele elementów gameplayu i mechanik gry ma czerpać silne inspiracje z klasyków - Battlefielda 3 oraz Battlefielda 4.
Zwiastun z BF-a 6 przyjął się bardzo ciepło i wygenerował ogromny szum wokół gry. Strzelanka znalazła się na szczycie bestsellerów platformy Steam oraz w sklepie PlayStation Store. Bez cienia wątpliwości będzie to jedna z największych premier roku, wokół której ciężko będzie przejść obojętnie.
Wiele osób zastanawia się, czy Call of Duty w obliczu tak olbrzymiego zainteresowania nowym Battlefieldem, ma się czego bać. Tom Henderson z Insider-Gaming, powołując się na anonimowe źródła, twierdzi, iż Activision na bieżąco monitoruje rozwój nowej części z serii Battlefield.
Wydawcy gier Call of Duty nie boją się jednak konkurencji, przyznając, że ich marka to kolos, która nawet w najczarniejszym scenariuszu nie ma szans upaść. "Podobno kierownictwo Activision uważa, że Call of Duty jest 'zbyt duże, by upaść' i pozostanie dochodową, corocznie wypuszczaną serią przez wiele lat" - czytamy.
W tym miejscu warto przypomnieć, że zapowiedziana gra Call of Duty: Black Ops 7, podobnie z resztą jak Battlefield 6, ma trafić na rynek jeszcze w tym roku. Dokładniejszej daty debiutu nie znamy, ale wiemy, że będzie to najmroczniejsza odsłona CoD-a w historii.










