Xbox Game Pass pod pewnymi względami mógł być sporą nadzieją dla starszych odsłon Call of Duty. Activision od lat zależy oczywiście na tym, żeby wszyscy gracze w okolicach premiery kupowali najnowszą część serii. Kiedy debiutuje nowa gra, kończy się wsparcie dla poprzedniej i większość osób rezygnuje z dalszej gry. Serwery starszych odsłon są jednak cały czas aktywne i jest wąska grupa graczy, która regularnie lub okazjonalnie do nich wraca. Game Pass mógł dodatkowo zmniejszyć barierę wejścia do tych tytułów.
Tak stało się na początku lipca z Call of Duty: WW2. Gra trafiła do Xbox Game Passa, dzięki czemu wszyscy subskrybenci popularnej usługi Microsoftu mogli bez żadnych dodatkowych kosztów pobrać grę Sledgehammer i cieszyć się zarówno kampanią single-player, jak i multiplayerem. WW2 nie jest może w czołówce najlepiej ocenianych przez społeczność Call of Duty odsłon całej serii, ale dla wielu może być to okazja na sentymentalną przygodę - wejście do trybu Wojny z shotgunem, zapalającymi pociskami i zmiecenie z powierzchni ziemi kilku nieświadomych przeciwników.
Niestety na tę sentymentalną podróż w czasie będziemy musieli jeszcze poczekać. Activision poinformowało bowiem niedawno, że serwery Call of Duty: WW2 zostały wyłączone, ponieważ deweloperzy przyglądają się zgłoszonej im "kwestii". Przez łagodne słowo "kwestia" Activision ma na myśli hakerów, którzy w trakcie meczów online przejmowali kontrolę nad komputerami graczy w lobby poprzez RCE, Remote Code Execution.
Twitter pełen jest aktualnie screenów oraz filmików, na których widać, jak po kilku chwilach od rozpoczęcia meczu gracz traci kontrolę nad swoim komputerem. Widać komunikat na ekranie informujący, że "Twój komputer jest teraz mój" i tracimy co najmniej możliwość dalszej rywalizacji. W niektórych przypadkach, ze względu na wykorzystywanie przez Call of Duty: WW2 połączenia peer-to-peer, a nie serwerów dedykowanych, hakerzy mogą nawet przejąć pełną kontrolę nad czyimś komputerem.
Co dalej z WW2? Czas pokaże. Na razie serwery są nieaktywne, w ramach Xbox Game Passa można jedynie przejść kampanię dla jednego gracza i nie wiemy, jaką decyzję podejmą deweloperzy. Activision nie ma za pewne wiele motywacji, aby poświęcać większe zasoby na usprawnienia do starszych gier, które nie są już mocno monetyzowane i przyciągają znacznie mniej graczy. Weterani COD-a na PC chętnie wróciliby jednak za pomocą Game Passa do poprzednich odsłon, aby porównać je do współczesnych gier albo przypomnieć sobie produkcje, w których spędzali najwięcej czasu.










