Statystyki SteamDB mówią jedno - zainteresowanie Call of Duty na Staeamie spada z każdym miesiącem. Wykresy rekordów graczy online zawsze przypominały w pewnym stopniu sinusoidę, bowiem większe aktualizacje najczęściej prowadzą do wzrostu zainteresowania. Gracze chcą wrócić do gry choć na chwilę, przetestować nowe bronie, sprawdzić mapy i zobaczyć, co więcej można odblokować. Szczególnie widać to w przypadku początku nowych sezonów, które przynoszą również więcej kosmetycznych przedmiotów.
Premiera Call of Duty: Black Ops 6 w listopadzie 2024 roku wyniosła markę do nowego rekordu. Premiera w Xbox Game Passie zrobiła kawał dobrej roboty. Activision pochwaliło się, że Call of Duty ma za sobą najlepszy debiut nowej odsłony w historii - 33,7 miliona graczy. Liczba ta stopniowo jednak malała, aż w końcu na początku maja Ampere poinformowało, że Black Ops 6 ma najmniejszą liczbą aktywnych graczy od wielu lat - 20,6 miliona. Zainteresowanie drastycznie spadło, szczególnie w porównaniu do dwóch poprzednich lat.
Na Steamie trend ten widać gołym okiem, dzięki statystykom SteamDB. W lipcu średnia liczba graczy online wynosiła ok. 51 tysięcy osób. W sierpniu wartość ta spadła do 42 tysięcy, a na początku września wypadła jeszcze gorzej - odnotowano średnią w okolicach 41 tysięcy. Jest to najniższa średnia od marca 2025 roku. W momencie pisania tego artykułu zalogowanych do gry jest ponad 25 tysięcy osób, a rekord graczy online wynosi 62 tysiące.
Warto brać pod uwagę kilka rzeczy, analizując tego typu statystyki. Po pierwsze, mamy do czynienia wyłącznie ze Steamem. Niestety tak dogłębna analiza popularności konkretnej gry nie jest dostępna dla PlayStation, Xboxa czy nawet Battle.netu, z którego wciąż korzysta wielu graczy PC. Zazwyczaj trendy na Steamie chociaż w mniejszym stopniu odzwierciedlają wydarzenia na innych platformach, ale nigdy nie możemy być tego pewni.
Po drugie, Call of Duty nigdzie się nie wybiera. Mamy do czynienia z ogromną marką, jedną z największych w całym gamingu, która od lat ma swoje wzloty i upadki. Black Ops 6 nie będzie na pewno wspominany jako najlepsza część w historii Call of Duty, a Warzone również miewał zdecydowanie większe momenty, ale nawet mimo sporego spadku zainteresowania, w maju mówiło się o 20 milionach graczy.
Aktualnie główne pytanie brzmi: Czy Black Ops 7 będzie kontynuował ten trend? Oczywiście zobaczymy ogromny zastrzyk nowych i powracających graczy w listopadzie, kiedy nowa część ujrzy światło dzienne, ale co dalej? Czy BO7 bardziej przypadnie do gustu społeczności? Czy może gracze będą dalej wciągnięci po uszy w Battlefielda i Activision będzie musiało pomyśleć o drastycznych zmianach w przyszłym roku, aby odzyskać swój tytuł króla casualowych strzelanek?











