W zeszłym tygodniu popularny leaker Natethehate opublikował rzekome plany Nintendo na kolejnych 12 miesięcy. Już wcześniej do sieci trafiały niektóre niezapowiedziane tytuły japońskiej korporacji, ale chyba po raz pierwszy w historii stały sie one tematem tak otwartej i szerokiej dyskusji. Zapewne głównie za sprawą jednego ujawnionego tytułu - wyczekiwanego przez fanów Zeldy remake'u jednej z najpopularniejszych części serii - Ocarina of Time. Oprócz niej, ujawnione zostały dwie nowe gry z innych popularnych serii Star Fox oraz Switch Sports. Na liście znalazły się także przygodowy spin-off Splatoona, Rhythm Heaven: Groove oraz Fire Emblem: Fortune Weave. Do tego nowe edycje Pikmina 4 i Xenoblade 2, dedykowane nowemu Switchowi. A na deser - nowa platformówka 3D z Mario w roli głównej, która ponoć ma się ukazać jeszcze w tym roku.
"Gwarantuję Wam, że Nintendo jest totalnie wkurzone z tego powodu. Nawet jeśli ktoś chce uniknąć takich spoilerów to życzę mu powodzenia bo informacje o tym są absolutnie wszędzie. Myślę teraz o Nintendo i o tym jaki teraz mają problem z przeciekami, problem, z którym nie są w stanie nic zrobić. To nie jest przypadek, kiedy ktoś tajemniczo ujawnia kilka sugestii 24 godziny przed kolejnym Nintendo Direct. Tym razem ktoś wyłożył cały plan premier na ten i kawałek przyszłego roku. Dla firmy takiej jak Nintendo, która głównie bazuje na elemencie zaskoczenia to prawdziwy problem. To dla nich zupełnie nowa sytuacja. Wcześniej już były przecieki, z którymi jakoś sobie radzono. Teraz jest inaczej i nie wiem co się stanie dalej. Jedno jest pewne, poradzenie sobie to dla Nintendo będzie obecnie priorytet." - dodał Kit, wspominając przy okazji, że Natethehate ma całkiem dobrą skuteczność jeśli chodzi o publikowane przez siebie przecieki.
Sama firma jeszcze nie skomentowała w żaden sposób doniesień leakera i raczej już ich nie skomentuje. Mówi się też o tym, że nie planują oni żadnych dużych prezentacji podczas czerwcowego Nintendo Direct.











