Jeszcze kilka miesięcy temu o Borderlands 4 wiedzieliśmy bardzo niewiele. Ekscytacja wśród miłośników looter shooterów cały czas rosła i spodziewaliśmy się, że niedługo zostaną ujawnione pierwsze szczegóły, dłuższy zwiastun czy ogłoszona zostanie wreszcie konkretna data premiery. Ostatecznie tak się właśnie stało, wyczekujemy września, a w międzyczasie źródłem coraz większej ilości informacji jest Randy Pitchford, CEO Gearbox Entertainment.
Ci, którzy na bieżąco śledzą informacje ze świata gier wideo, są prawdopodobnie świadomi, że część rzeczy, które padły ostatnio z ust Randy'ego Pitchforda nie spotkały się z pozytywnym odbiorem. Najczęściej powtarzano w ostatnim czasie słowa CEO Gearboxu, że prawdziwi fani Borderlands znajdą 80 dolarów, aby zagrać w nową odsłonę. Cytat rozniósł się głośnym echem po mediach społecznościowych i negatywnie odbił się na wizerunku Pitchforda.
Na szczęście dla fanów Borderlands, nadchodząca gra nie kosztuje 80 dolarów, a sam Randy Pitchford zdaje się niewzruszony kontrowersjami i konsekwentnie tworzy kolejne wpisy na swoim profilu dotyczące gry. W ostatniej nitce postów na Twitterze skupił się nie na cenie gier AAA, tylko na zawartości Borderlands 4. Po raz kolejny wybrzmiał fakt, że mamy do czynienia z ogromną, największą do tej pory produkcją Gearbox.
Powyższy wpis jest zakończeniem całego wątku na Twitterze Randy'ego Pitchforda, z którym powinien się zapoznać każdy fan Borderlands spragniony nowych informacji na temat czwórki. CEO studia podkreśla, że kiedy postanowili stworzyć tak rozległy świat, musieli jeszcze wypełnić go angażującą zawartością. Częściowo służyć będzie do tego kampania, endgame czy zadania poboczne rozsiane po poszczególnych lokacjach. Poświęcono jednak dużą uwagę różnym ukrytym miejscom na mapie, sposobom przemieszczania się z punktu A do B oraz… znajdźkom.
Chęć wypełniania ogromnego świata Borderlands 4 sprowokowała pomysł Marcus Bobbleheads, figurek rozłożonych po całej mapie. Każda z nich opowiada jakąś historię, wiele jest bardzo dokładnie ukrytych w ciężkich do znalezienia miejscach i łącznie jest ich ponad 200. Co ciekawe, Randy Pitchford w swojej ostatnim poście pisze, że większość graczy nie znajdzie żadnej z nich, niektórzy znajdą kilka, a zaledwie garstka osób odkryje Kairos wystarczająco, aby zebrać całą kolekcję figurek. Jesteśmy pewni, że część fanów Borderlands, na dwa miesiące przed premierą nowej gry, już potraktowała to jako wyzwanie.










