Nowe miasto, nowy początek?
Plotki na temat czwartej części BioShocka pojawiają się od lat, ale ostatnie tygodnie przyniosły wyjątkowo dużo sygnałów. Według niepotwierdzonych informacji gra ma rozgrywać się na Antarktydzie, w dwóch tajemniczych miastach: Aurora i Borealis. Ich istnienie nie zostało jeszcze oficjalnie potwierdzone przez studio Cloud Chamber, ale to właśnie te nazwy najczęściej przewijają się w przeciekach i analizach fanów.
Jeśli okaże się to prawdą, BioShock 4 zrezygnuje z powrotu do Rapture i Columbii - dwóch kultowych lokalizacji z poprzednich części - na rzecz całkowicie nowej scenerii. Nie oznacza to jednak zerwania z przeszłością. Teorie mówią o możliwym wykorzystaniu motywu podróży między wymiarami, który pojawił się już w BioShock Infinite.
ARG z Rapture - zapowiedź czy mylny trop?
W połowie lipca znany informator Kurakasis opublikował na platformie X wiadomość o rzekomo planowanej kampanii ARG z udziałem Rapture - podwodnego miasta znanego z pierwszej części gry. Według jego relacji, kampania mogłaby służyć jako interaktywny teaser, który doprowadzi do ujawnienia nowej lokalizacji w BioShock 4.
Na razie nie wiadomo, czy ten projekt dotyczy bezpośrednio gry, czy może powstającego równolegle filmu na Netfliksie. W przeszłości 2K Games eksperymentowało już z nietypowymi formami promocji, więc opcja z ARG wcale nie wydaje się oderwana od rzeczywistości. Tym bardziej że aura tajemniczości zawsze była jednym z fundamentów tej serii.
Problemy w produkcji i nieoficjalne przecieki
Gra została oficjalnie zapowiedziana w 2019 roku, ale od tamtego czasu nie pokazano ani jednego zwiastuna. Przez lata mówiło się o poważnych problemach w zespole Cloud Chamber, który miał zmagać się z rotacją kadry i niejasną wizją projektu. Według niektórych doniesień pierwotna data premiery gry była planowana na 2025 rok, ale realny termin może się przesunąć o kilka lat.
Mimo to w ostatnich miesiącach pojawiły się także bardziej optymistyczne sygnały. Ogłoszenia o pracę publikowane przez Cloud Chamber zdradzają sporo informacji o kierunku, w którym zmierza gra. Mowa tam m.in. o otwartym świecie, zaawansowanej narracji i dużym nacisku na immersję.
Big Daddy, Elizabeth i... kto jeszcze?
Kto będzie głównym bohaterem BioShock 4? Tego wciąż nie wiadomo. Fani snują teorie o powrocie kultowego Big Daddy'ego albo kolejnej wersji Elizabeth, ale póki co brak jakichkolwiek potwierdzeń. Nowe miasto może oznaczać także zupełnie nową obsadę - inną epokę, inne relacje społeczne, inne zagrożenia.
Seria BioShock od początku była znana z unikalnego połączenia estetyki retrofuturystycznej, filozoficznych pytań i brutalnej rozgrywki. Jeśli twórcy pójdą w kierunku opowieści z Antarktydy, mogą wykorzystać motywy izolacji, naukowych eksperymentów albo konfliktu ideologii, które świetnie wpisywałyby się w dotychczasowy ton serii.
Film na Netfliksie też się zbliża
Równolegle do gry rozwija się także pełnometrażowa ekranizacja marki. Według oficjalnych informacji produkcja znajduje się w zaawansowanym etapie, a reżyser Francis Lawrence przyznał niedawno: "Jesteśmy w całkiem dobrym miejscu". Film ma być wierny oryginałowi i - jak zapowiedziano - nie będzie próbował upraszczać czy łagodzić przekazu znanego z pierwszego BioShocka.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Netflix może zaprezentować film mniej więcej w tym samym okresie, w którym ukazałaby się gra. Na razie jednak trzeba uzbroić się w cierpliwość i uważnie śledzić wszystkie sygnały ze strony 2K.
Czy wiesz, że...
BioShock Infinite pierwotnie miał mieć opcję kooperacji między Bookerem a postacią imieniem "Lady", ale pomysł porzucono już na wczesnym etapie produkcji. Decyzja zapadła, gdy zespół uznał, że lepszy efekt narracyjny osiągnie, budując relację między graczem a postacią niezależną.












