Sezonowa aktualizacja za każdym razem stanowi solidny idealny pretekst dla setek tysięcy graczy do sprawdzenia licznych nowości przygotowanych przez twórców gry. Tak też jest tym razem. Battlefield 6 wzbogacił się o duży update, który wprowadza do produkcji 4. sezon. Front przenosi się od teraz na Pacyfik.
"Pax Armata, zdecentralizowana grupa pod wodzą watażków z całego świata, przejmuje kontrolę nad kluczowymi liniami zaopatrzenia, aby unieruchomić NATO. Ich kolejny cel? Amerykańskie bazy morskie na Pacyfiku i wybrzeże Fortu Lyndon. Zbierz drużynę, czas zdominować ląd, morze i przestworza na froncie pacyficznym" - czytamy w krótkim opisie fabularnym.

Największą rewolucją jest bez wątpienia rozległa mapa Rafa Tsuru osadzona na gigantycznym archipelagu z luksusowymi bungalowami i masą roślinności. Tutaj większość bitew toczy się w morskiej i oceanicznej formule, więc maszyny powietrzne i lądowe będą kluczowe do przechylenia szali zwycięstwa na stronę naszej drużyny. Oprócz tego twórcy wprowadzili nowe łodzie: 7.7M NSW RHIB oraz RCB-90. Tryb rankingowy powrócił do modułu battle royale REDSEC, co również warto uwzględnić.
To dopiero pierwszy etap (Front Pacyficzny) sezonu nr 4. Za niespełna miesiąc Battlefield 6 wkroczy w kolejny rozdział (Top Gun), a sezon zwieńczony zostanie we wrześniu wraz z premierą segmentu Fala Uderzeniowa.
Aktualnie Battlefield 6 przeżywa spory rozkwit. W minioną dobę aż 81 tys. graczy zalogowało się jednocześnie na serwerach gry na platformie Steam. Jest to najwyższy poziom popularności strzelanki od lutego bieżącego roku, kiedy to do gry trafiał sezon nr 2.










