Battlefield 6 kryje przed graczami coraz mniej tajemnic. Ostatnie miesiące spełzły na licznych wyciekach pochodzących z wielu wiarygodnych źródeł. Wczoraj doczekaliśmy się pełnoprawnego pierwszego zwiastuna gry, który rzucił nieco więcej światła na akcję i warstwę fabularną, jaka dostępna będzie w nowej strzelance z kultowej wojennej serii.
Trailer przyjął się bardzo ciepło wśród społeczności. Fani liczą, że seria tym razem naprawdę powróci na właściwe tory i przyćmi fatalną premierę i nędzny dalszy los futurystycznej strzelanki Battlefield 2042. Dokładnie 31 lipca twórcy mają poświęcić cały panel na prezentację modułu sieciowej rozgrywki w zapowiedzianym FPS-ie.
Co wiemy o trybie battle royale w Battlefieldzie 6?
Jak to zwykle bywa, do sieci po raz kolejny przedostały się kolejne intrygujące przecieki. Informator rivaLxfactor zaprezentował szereg nowych informacji o trybie battle royale, który ma stanowić integralną część gry. Powołując się na dwa niezależne źródła użytkownik ten napisał w serwisie X, że tryb battle royale zadebiutuje miesiąc po głównej premierze Battlefielda 6.
Co bardziej interesujące, rzeczony tryb ma zostać udostępniony w modelu free-to-play, czyli całkowicie za darmo. To bardzo ciekawy zabieg wskazujący na to, że EA DICE najprawdopodobniej chce rzucić rękawicę Activision i Epic Games i konkurować o bazę graczy ze znanymi tytułami: CoD: Warzone oraz oczywiście Fortnite.
Nie do końca wiadomo, czemu battle royale ma zagościć miesiąc po docelowym debiucie BF-a 6. Być może producenci chcą dopiąć wszystko na ostatni guzik, ale robiąc to kroczek po kroczku: czyli pierw klasyczny tryb sieciowy i kampania fabularna dla jednego gracza, a dopiero potem reszta smaczków.
Nie da się ukryć, że moduł battle royale może w dużej mierze determinować sukces shootera. Nowa odsłona serii Battlefield chce powalczyć o pulę 100 milionów graczy, czyli ponad 4 razy więcej niż Battlefield 2042. Rola battle royale w takim scenariuszu może być nie do przecenienia.










