Zgodnie ze wszystkimi dostępnymi przeciekami, nowa strzelanka z legendarnej serii Battlefield ma zagościć na sklepowych półkach za kilka miesięcy, a konkretniej jeszcze w połowie października bieżącego roku. Integralną częścią gry będzie tryb battle royale, który nie zadebiutuje w BF 6 od razu, a dopiero w ciągu kilku miesięcy po premierze tego wyczekiwanego tytułu.
EA DICE nie kryje się z faktem, że battle royale ma stanowić motor napędowy shootera. Ten sieciowy moduł w dużym stopniu ma definiować sukces zapowiedzianej gry i pomóc przyciągnąć nawet 100 milionów graczy: aż 4 razy więcej niż futurystyczny FPS Battlefield 2042.
Informator działający w sieci jako @temporyal zdradził wygląd mapy z trybu battle royale w nowym shooterze. Plansza została odtworzona na specjalnie przygotowanej grafice przypominającej makietę. Na fotografię naniesiono szereg dostępnych lokacji, na których prowadzone będą wojenne zmagania.
Kluczowe miejsca to: Fort Lyndon, The Docks, South Coast, Lighthouse, Main Street North i South, Marina, Golf Resort i The Valley. Ponadto na mapią pojawi się blisko 30 pomniejszych punktów, na których będziemy lądować w poszukiwaniu broni.
Co jeszcze wiadomo o trybie battle royale? Na ten moment niezbyt wiele. Prawdopodobnie jednak tryb ten nie będzie wyróżniał się szeroką paletą nowości na tle innych gier z gatunku (Warzone, PUBG czy Fortnite). Wylądujemy więc na mapie, przystąpimy do lootowania i zbrojenia się, po czym staniemy w szranki z innymi żywymi przeciwnikami.
Moduł battle royale będzie dostępny za darmo w ramach gry Battlefield 6. Jest pewnym, że EA DICE rzuci rękawicę zarówno Epic Games i flagowej produkcji tego studia (Fortnite), jak również Activision ze wspomnianym wcześniej Warzone, który przeżywa aktualnie spory kryzys.











