Ewolucja klockowego Gotham
Pamiętajmy, że seria LEGO Batman sama w sobie ma bogatą historię ewolucji. Pierwsza część była uroczą, poziomową platformówką. Druga, DC Super Heroes, zrewolucjonizowała formułę, wprowadzając w pełni otwarte Gotham i po raz pierwszy w historii gier LEGO - dubbing. To był ogromny krok naprzód. Część trzecia zabrała nas w kosmos, co było ciekawe, ale wielu fanów tęskniło za klaustrofobicznymi, brudnymi uliczkami rodzinnego miasta Batmana.
Teraz wracamy do Gotham, ale to nie jest to samo miasto, które opuściliśmy. Zwiastun Legacy of the Dark Knight jasno pokazuje, że beztroska, slapstickowa zabawa ustępuje miejsca znacznie gęstszej i dojrzalszej atmosferze. Materiał wideo czerpie garściami z filmowych wcieleń Mrocznego Rycerza, puszczając oko do fanów trylogii Nolana czy surowego klimatu filmu Matta Reevesa. Zamiast komediowych gagów, widzimy sceny skąpane w deszczu i neonowym blasku, a cienie wydają się dłuższe i groźniejsze niż kiedykolwiek. Czuć w tym powagę i stylistykę inspirowaną grami z serii Arkham. Sposób poruszania się postaci, mroczne projekty lokacji, a nawet sama tonacja muzyczna - wszystko to krzyczy, że tym razem stawka jest wyższa.
Gotham większe niż kiedykolwiek
Prawdziwe trzęsienie ziemi nastąpiło jednak chwilę po oficjalnej zapowiedzi, gdy w sieci zaczęły krążyć pierwsze przecieki. Profil LEGO Games News w serwisie X (dawniej Twitter), powołując się na własne, rzekomo wiarygodne źródła, odpalił informacyjną bombę: mapa w LEGO Batman: Legacy of the Dark Knight ma być większa niż ta z Batman: Arkham Knight. Zatrzymajmy się tu na chwilę. Świat w grze Rocksteady z 2015 roku nie był po prostu duży - był misternie skonstruowanym, żyjącym organizmem, pełnym detali, sekretów i pionowej architektury, która idealnie współgrała z mechaniką szybowania i używania Batmobilu. To do dziś absolutny wzór projektowania wirtualnego miasta.
Tymczasem TT Games zamierza ten wzór przebić. Według przecieków, klockowe Gotham będzie składać się z czterech odrębnych wysp, z których największa, Wyspa Południowa, ma być prawdziwym gigantem. Dla porównania, świat w Arkham Knight tworzyły trzy główne dzielnice. Dodatkowy, rozległy teren to obietnica jeszcze większej swobody, masy aktywności pobocznych i - co najważniejsze - miejsca na jeszcze więcej ikonicznych miejscówek znanych z kart komiksów. Możemy tylko spekulować: czy jedną z wysp będzie podupadłe, przemysłowe East End, a inną zielona oaza Robinson Park?
Wisienką na torcie jest informacja, że Batmobil ma prowadzić się "podobnie jak w Arkham Knight", co może oznaczać powrót satysfakcjonującego modelu jazdy, poczucia ogromnej mocy i być może nawet trybu bojowego.
Klocki spotykają mroczną legendę
Porównania do serii Arkham nie są przypadkowe i działają na wyobraźnię. Gry studia Rocksteady zrewolucjonizowały gatunek, wprowadziły mroczny, brutalny klimat oraz innowacyjny system walki Free Flow Combat. Batman: Arkham Knight stanowiło kulminację tej wizji - zachwycało mrocznym, deszczowym i pełnym detali Gotham City, które można było swobodnie przemierzać Batmobilem. Tytuł ustanowił pewien standard, do którego aspirowali później inni twórcy.
Jeśli doniesienia się potwierdzą, TT Games stanie przed nie lada wyzwaniem. Stworzenie świata większego niż w Arkham Knight to jedno, ale wypełnienie go angażującą treścią to zupełnie inna para kaloszy. Puste, rozległe przestrzenie to zmora wielu gier z otwartym światem. Z drugiej strony, twórcy gier LEGO mają ogromne doświadczenie w projektowaniu poziomów pełnych zagadek, sekretów i znajdziek, co może okazać się ich tajną bronią. Połączenie tej filozofii z mroczniejszą stylistyką i ogromną skalą może dać piorunujący efekt.
Czy wiesz, że…
Mark Hamill, znany z roli Luke'a Skywalkera, podkładał głos Jokerowi zarówno w grach z serii Batman: Arkham, jak i w poprzednich odsłonach LEGO Batman. Aktor przez lata był uznawany za jeden z najbardziej ikonicznych głosów tej postaci w historii animacji i gier wideo.










