ARC Raiders wzbudziło ogrom zainteresowania jeszcze na etapie kampanii promocyjnej. W zasadzie każdy zwiastun z gry wyraźnie trafiał w gusta fanów poszukujących sieciowej rozgrywki w nieco odmiennym formacie od tego, co do tej pory mogliśmy doświadczać w innych produkcjach.
Zespół Embark był na tyle pewny jakości swojego produktu, że na kilka dni przed oficjalną premierą udostępnił fanom kilka dni darmowej zabawy, która również ciepło przyjęta została przez społeczność. To dodatkowo rozochociło niezdecydowanych do pokuszenia się o zakup tego tytułu. Tutaj również trzeba pochwalić producentów, bowiem wycenili swoją grę poniżej 160 zł w przeliczeniu na rodzimą walutę. Kolejne uczciwe zagranie i miły ukłon w kierunku graczy.
Finalny debiut ARC Raiders również spotkał się z potężnym entuzjazmem. W szczytowym momencie strzelankę ogrywało ponad 350 tys. użytkowników na platformie Steam. Komercyjny sukces poszedł w parze z wysokimi ocenami, bowiem tytuł o Łupieżcach rywalizujących w śmiertelnie niebezpiecznym środowisku Speranzy, zgromadził w większości same pochlebne recenzje.
Top1 sieciowych strzelanek?
Wszystko wskazuje na to, że ARC Raiders może być jedną z najlepszych, jeśli nie najlepszą sieciową strzelanką minionej dekady. W serwisie Metacritic dzieło od Embark Studios zgromadziło średnią notę na poziomie 87/100. Tylko jeden rywalizacyjny shooter nastawiony na rozgrywkę multiplayer, prześciga ten wynik. Mowa o Overwatchu z 2016 roku, grze od studia Blizzard Entertainment. W tym przypadku produkcja doceniona została notą 91/100. Cały czas mowa o recenzjach branżowych krytyków.
Nieco inaczej wygląda jednak zbiór ocen od społeczności graczy. O ile ARC Raiders otrzymało noty 8,8/10, co jest bardzo dużą laurką ze strony grających, o tyle Overwatch 1 może pochwalić się ocenami na poziomie 6,6/10.
Przyszłość ARC jawi się naprawdę klarownie. Embark błyskawicznie zaprezentowało bogate plany rozwoju gry. Producenci mają zamiar rozwijać swoją produkcję przynajmniej przez dekadę.










