ARC Raiders wniosło ogromny powiew świeżości i rewolucji do gatunku survivalowych ekstrakcyjnych strzelanek. Fenomen gry okazał się na tyle duży, że przyćmił nawet kilka innych bestsellerowych shooterów włącznie z Battlefieldem 6 i Call of Duty: Black Ops 7.
Niedawno analityk Michael Pachter ujawnił, że budżet ARC wyniósł ok. 75 milionów dolarów. Projekt miał być rozwijany przez kilka lat, a sama produkcja wygenerowała rzekomo pół miliarda dolarów przychodów. To samo źródło dodało, że najnowszy tytuł od Embark Studios sprzedał się w ponad 12 milionach kopii.
O fenomenie gry opowiedział w szerokim wywiadzie dla IGN sam prezes Embark, Patrick Söderlund. Szwed potwierdził poniekąd, że budżet gry finalnie "nie wyniósł setki miliony dolarów", a sama liczba 75 mln dolarów jest bliska prawdy. "Cóż, nie trzeba być profesorem matematyki, żeby zrozumieć, że gra dobrze nam się sprawdziła i że jesteśmy niesamowicie zadowoleni z wyników finansowych. Oczywiście było to dla nas bardzo dochodowe" - dodał.
Choć sternik Embark nie powołał się na żadne liczby, skwitował, że sukces ARC zapewnił zespołowi stabilność i długoterminowe bezpieczeństwo osób zatrudnionych, co nie jest wcale takie pewne w obecnie funkcjonującej branży gier. Nie to jest jednak najciekawsze dla graczy.
Patrick Söderlund jasno podkreślił, że Embark pracuje już nad dwoma nowymi projektami, które znajdują się w fazie rozwoju. Nadal jednak znajdują się pod kapeluszem tajemniczości. "Oczywiście, miejmy nadzieję, że będziemy mogli mieć konkurencyjne pensje, dobre premie dla osób, które wykonały całą tę ciężką pracę i zasługują na odpowiednią opiekę" - podsumował Szwed, powołując się na komercyjny sukces ARC i dalsze plany rozwojowe studia.











