Siekiera, taśma i tajemniczy uśmiech
Wszystko rozbija się o jeden wpis z lutego 2024 roku. Wtedy to Nick Apostolides opublikował na swoim profilu zdjęcie z sesji motion capture, na którym dzierży toporek oklejony różową taśmą. Dodał do tego enigmatyczny podpis: "Dzisiejszy dzień był naprawdę dobry. Wyjątkowa wdzięczność za to i za ludzi wokół mnie. Oczy skierowane na drogę przed sobą". W tamtym momencie nikt nie mógł rozszyfrować tej wiadomości. Ot, kolejny dzień pracy aktora, pewnie przy jakimś nieznanym projekcie.
Dopiero teraz, gdy wiemy, że w Resident Evil Requiem Leon porzuca swój taktyczny nóż na rzecz siekiery, cała układanka nabiera sensu. Użytkownik X-ao pseudonimie BioDeclassified jako pierwszy dokonał tego odkrycia, wywołując falę komentarzy w stylu "jak mogliśmy tego nie widzieć?". Apostolides sprytnie ominął restrykcyjne NDA (umowy o poufności, które zabraniają aktorom mówienia o projektach przed premierą).
Capcom bawił się w kotka i myszkę
Przez długie miesiące wcześniej Capcom z kamienną twarzą zaprzeczał plotkom o powrocie Leona. Wprawdzie wiarygodne źródła donosiły, że to właśnie on będzie jednym z głównych bohaterów, ale japoński wydawca robił wszystko, by zasiać ziarno niepewności, sugerując zupełnie nową postać. To była klasyczna marketingowa zasłona dymna.
Oficjalna zapowiedź gry latem 2025 roku w końcu potwierdziła to, co wielu podejrzewało - Leon Kennedy wraca do akcji jako drugi grywalny protagonista. Wtedy też zobaczyliśmy go w akcji z nową, nietypową dla niego bronią białą. Do tego momentu Apostolides przez rok obserwował teorie spiskowe fanów, nie mogąc nic powiedzieć.
Leon ma wreszcie stałego aktora
Apostolides przejął rolę Leona od Matthew Mercera w 2019 roku, kiedy Capcom zaczynał prace nad remake'iem Resident Evil 2. Od tamtej pory wystąpił w trzech grach z serii (RE2, RE4, Requiem) oraz w serialu anime Infinite Darkness - to rekord stabilności dla tej postaci. Poprzedni aktorzy zwykle kończyli na jednym, może dwóch tytułach, więc Leon w końcu dostał kogoś, kto został na dłużej.
Co ciekawe, Resident Evil 4 to ulubiona gra Apostolidesa wszech czasów. Kiedy Capcom zaproponował mu powrót do roli w remake'u czwórki, aktor przyznał, że czuł mieszankę presji fana i obowiązku profesjonalisty. Za tę pracę dostał nagrodę IGN Horror Fest Award dla najlepszego aktora w grze horror. Poza Resident Evil użyczał głosu postaciom w Deadspace, Warframe, Apex Legends czy Life is Strange. Ale to nie wszystko - przez trzy sezony prowadził program The Fixers, w którym pomagał odbudowywać społeczności w 23 krajach. Był też nominowany do Emmy za prowadzenie historycznego show American Ruins.
Czy wiesz, że...
Nick Apostolides nie tylko użycza głosu Leonowi Kennedy'emu, ale jest również aktorem motion capture dla tej postaci od czasu remake'u Resident Evil 2. Oznacza to, że każda animacja ruchu, walki i gestykulacji Leona w ostatnich grach jest jego fizycznym występem.











