W skrócie
- Modyfikacja GTALPR dodaje do GTA 5 235 funkcjonalnych kamer Flock, które mogą rejestrować przejazdy gracza i wzywać służby porządkowe w wirtualnym Los Santos.
- Gracze mogą niszczyć kamery, zamieniając je w złom wart 600 dolarów, lub stawiać własne urządzenia, aby tworzyć pamiątkowe zdjęcia ze swoich rozgrywek w mieście.
- Autor moda wprowadził funkcję speedruna pozwalającą śledzić statystyki zniszczonych kamer oraz przypomina, że niszczenie prawdziwych urządzeń inwigilacyjnych jest nielegalne.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Dzięki modyfikacji GTALPR (Grand Theft Automated License Plate Reader), stało się to właśnie możliwe. Modyfikacja dodaje do gry 235 kamer Flock i pozwala zrobić z nimi co tylko zechcemy - a taka dowolność najczęściej oznacza różne sposoby destrukcji. Zarabianie pieniędzy i jednocześnie walka z zapędami władz, by podglądać obywateli? Czemu nie?
Co ciekawe, kamery nie są jedynie statycznymi dekoracjami - one naprawdę działają. Zrobią wam zdjęcia gdy przed nimi przejedziecie, a potem będziecie mogli sobie takie zdjęcie zapisać i udostępnić w dowolnym miejscu. Dzięki kamerom, wzywani będą także stróże prawa, czasem nawet wtedy, gdy nie zrobimy niczego złego. Dokładnie tak samo jak kamery w rzeczywistości.
Zniszczona kamera zmienia się w kupkę złomu i podzespołów, które można sprzedać - z reguły oznacza to dodatkowe 600 dolarów z każdej zniszczonej kamery. Dla poszukujących dodatkowych wyzwań, autor moda umieścił funkcję "speedrun", z możliwością wyświetlania statystyk zniszczonych kamer i najszybszego jak do tej pory czasu potrzebnego, by pozbyć się wszystkich. Możemy też rozstawiać własne kamery, by później mieć z nich fotograficzne pamiątki z naszych poczynań w mieście.
Opinia autora na temat rzeczywistych kamer jest jednoznaczna - jak napisał na TikToku:
Flock to plaga Ameryki. To prywatna firma inwigilacyjna warta osiem miliardów dolarów, która obsługuje ponad 100 000 kamer w całym kraju. Jeśli uważacie, że 235 kamer w tym modzie to coś złego, zrozumcie tylko, że to dosłownie jedna dziesiąta kamer aktualnie zainstalowanych w hrabstwie Los Angeles, na którym opiera się Los Santos.
Oczywiście dodaje na końcu, że próby niszczenia prawdziwych kamer są nielegalne i nie skończą się bonusem 600 dolarów.











