W skrócie
- Ostatnia aktualizacja Destiny 2 spowodowała gwałtowny wzrost liczby grających, osiągając 167 tysięcy osób jednocześnie.
- Duże zainteresowanie aktualizacją prowadziło do problemów z logowaniem się na serwery i pobicia rekordu równoczesnych graczy względem Marathona.
- Bungie zakończyło wsparcie dla Destiny 2, a plany dotyczące nowych tytułów w tym uniwersum są niepewne i mogą zostać zrealizowane najwcześniej za 4 lata.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
9 czerwca w Destiny 2 pojawiła się ostatnia aktualizacja, co sprawiło, że liczba jednocześnie grających osób podskoczyła w przypadku tego tytułu do 167 tysięcy. To najwyższa liczba od momentu wypuszczenia ostatniej dużej, fabularnej aktualizacji - The Final Shape, które pojawiło się w 2024 roku. Wtedy liczba jednocześnie grających w szczycie osiągnęła 314 tysięcy osób.
Zainteresowanie "pożegnaniem" Destiny 2 jest tak duże, że wiele osób donosi o problemach z zalogowaniem się na serwer. Jeszcze przed wydaniem aktualizacji gracze planowali pobić dotychczasowy rekord innej gry Bungie - niedawno wydanej Marathon - oraz sparaliżować serwery Destiny 2. Miał to być sposób na pokazanie i przekonanie Bungie / Sony, że Destiny powinno być nadal rozwijane.
Pierwszy cel, pokonanie Marathona, już udało się zrealizować, chociaż nie było to specjalnie trudne - wynosił on 77 tysięcy osób. Co do wpływu na infrastrukturę sieciową Destiny 2, to tu również fani są bliscy realizacji planu, patrząc chociażby na wspomniane wcześniej problemy z logowaniem. Niech skalę zamieszania odda fakt, że rekord udało się pobić w środku dnia pracującego (mówimy o Stanach Zjednoczonych). Ciekawe więc, jakie wyniki uda się uzyskać w weekend.
W zeszłym roku Bungie oficjalnie poinformowało, że w czerwcu oficjalnie zakończy wsparcie dla Destiny 2 - dla wielu fanów tej kultowej marki było to olbrzymie zaskoczenie, bo spodziewali się raczej jeszcze co najmniej kilku dodatków w przyszłości. Bungie jednak wybrało wsparcie Marathon, ich najnowszego dzieła, które jednak póki co nie ma szans przyciągnąć do siebie takiej rzeszy osób jak Destiny 2, co oznacza całkiem konkretne straty dla Sony, choć póki co jeszcze (na szczęście) nie zdecydowano się na odłączeniu podtrzymywania życia, jak to miało miejsce w przypadku innych tytułów live service.
Od momentu pojawienia się informacji o wygaszaniu Destiny 2, gracze stale wyrażają swoje niezadowolenie. W trakcie Summer Game Fest głośno domagali się stworzenia trzeciej odsłony cyklu Destiny, choć są na to niewielkie szanse, o czym donosił Bloomberg. W dodatku Bungie, jak cała masa innych firm gamedev, planuje spore redukcje kadr. Jedynym pocieszeniem dla fanów uniwersum Destiny jest informacja, że testowane i prototypowane są inne tytuły, które mogłyby się rozgrywać w tym samym świecie. Jednak koszt realizacji takiej gry póki co prawdopodobnie przerasta możliwości finansowe Bungie, a nawet jeśli jakaś nowa gra powstanie to nie pojawi się na rynku wcześniej niż za 4 lata.











