Sony znajduje się aktualnie w swoim jednym z największych kryzysów w związku z decyzją o zakończeniu produkcji gier na płytach w 2028 roku. Japończycy próbują wkupić się w łaski graczy na nieco innym poletku. Kultowe odsłony Call of Duty: Black Ops 1 i Black Ops 2 trafiły do PS Store.
Produkcje sprzed 15 lat wywołują olbrzymie pokłady nostalgii, a co ciekawe, mamy w tym przypadku do czynienia z klasycznymi portami. W ręce społeczności oddano więc autentyczne tytuły bez dodatkowych usprawnień, odświeżonej grafiki czy przeprojektowanego modelu rozgrywki. Jedyną prominentną zmianą jest kompatybilność z konsolami PlayStation 4 i PlayStation 5.
Obie części wycenione zostały na 39,99 dolarów za jedną, a w przypadku subskrypcji PlayStation Plus obowiązuje zniżka na poziomie 50% za każdy tytuł. Choć sentymentalny powrót Black Ops-ów wzbudził sporo kontrowersji z uwagi na fakt, że wydane do tych gier DLC trzeba dodatkowo dokupić, i tak nie przeszkodziło to graczom w masowych zakupach.

W konsekwencji części, które zdefiniowały i dały podwaliny mrocznej podserii Black Ops, zameldowały się na samym szczycie bestsellerów PlayStation Store. Na ten moment wyprzedzają nawet Assassin's Creed Black Flag Resynced czy też Grand Theft Auto 6… a to już duża sztuka.
GTA 6 to najbardziej wyczekiwana gra w dziejach wokół której oczekiwania obrosły do gigantycznych wręcz rozmiarów. Sytuacja jest bezprecedensowa, nawet jeśli dwa klasyki z cyklu Black Ops w czubie najchętniej kupowanych produkcji PlayStation znalazły się tylko przez krótki czas.










