Pierwsze zadanie to pochówek
W Crop gracz wciela się w wyczerpanego mężczyznę, który wygramolił się z bagażnika samochodu i trafia na podupadłą farmę. Musi ją przejąć, żeby wyżywić mieszkańców pobliskiego miasteczka. Jego pierwsza powinność to… pogrzebanie poprzedniego właściciela.
Samo miasteczko kryje wiele tajemnic. Twórcy zaprojektowali je jako przestrzeń do eksploracji i rozmów z ekscentrycznymi postaciami. Zależnie od poprowadzonych dialogów gracz dowiaduje się, dlaczego tubylcy nie mogą opuścić tego miejsca.
Uprawa roli i mroczne sekrety
Podstawę zabawy stanowi rolnictwo prowadzone na małym kawałku ziemi. Mechaniki zarządzania polem obejmują usuwanie chwastów, kompostowanie, kopanie kanałów irygacyjnych i dobór nasion. Deszcz pada tu nieustannie, więc ekwipunek trzeba regularnie naprawiać za zarobki z plonów. Zaniedbanie paska energii kończy się zaśnięciem na mokrej ziemi i chorobą.
Oprawa wizualna Crop ma budzić niepokój. Twórcy całkowicie wypłukali kolory, zieleń przybiera brudnoszare odcienie, a pośród pól leżą dzienniki z notatkami. "Nie pamiętam, kiedy ostatnio grałem w symulator rolnika, w którym walały się pomazane krwią okultystyczne księgi i bardzo mi się to podoba" - napisał redaktor serwisu Eurogamer, który miał okazję zapoznać się z wczesną wersją gry.

Dalsze plany polskiego wydawcy
Crop wciąż czeka na dokładną datę premiery. Na razie norwescy deweloperzy potwierdzili wyłącznie wersję na komputery osobiste. 11 Bit Studios ma już w swoim katalogu takie tytuły jak Indika oraz The Thaumaturge, czyli pozycje skrajnie odmienne od typowych przedstawicieli popularnych gatunków. Polski producent i wydawca ewidentnie nie obawia się ryzyka.
Czy wiesz, że...
Twórcy Crop przyznają, że czerpali inspirację ze Stardew Valley (jednoosobowego projektu Erica Barone'a, który sprzedał się w ponad 30 milionach egzemplarzy). Wprawdzie zmienili ton opowieści, ale zachowali klasyczny rzut izometryczny.










