Imponujący start Agenta 007
Duńskie studio IO Interactive oficjalnie pochwaliło się pierwszymi wynikami sprzedaży 007 First Light. A jest się czym chwalić - w ciągu zaledwie dwudziestu czterech godzin od debiutu gra znalazła ponad 1,5 miliona nabywców. Wynik ten obejmuje wszystkie platformy docelowe: PC (tytuł kupimy na Steamie i w Epic Games Store), PlayStation 5 i Xbox Series X/S.
Suche raporty finansowe to jedno, a faktyczna aktywność graczy - drugie. Na samym Steamie w szczytowym momencie bawiło się jednocześnie ponad 68 tysięcy osób. Jak na produkcję pozbawioną trybów sieciowych, nastawioną wyłącznie na kampanię dla pojedynczego gracza, to wynik więcej niż przyzwoity.
"Dziękujemy za obecność na premierze 007 First Light, za wasz ogromny entuzjazm i za dzielenie się wrażeniami z gry" - przekazali krótko przedstawiciele studia w mediach społecznościowych.
Wybuchowa mieszanka gatunków
W 007 First Light wcielamy się w agenta, który stawia dopiero pierwsze kroki w swoim fachu i - co dla starszego Bonda dość nietypowe - często działa pod wpływem impulsu. Twarzy i głosu użyczył mu aktor Patrick Gibson. Skupienie się na początkach kariery szpiega dało scenarzystom sporo swobody.
Duńczycy z IO Interactive wykorzystali oczywiście lata doświadczeń zebranych przy przygodach Agenta 47, jednak nowa gra to nie jest po prostu "Hitman w smokingu". Owszem, skradanie i dedukcja nadal odgrywają tu istotną rolę, ale tempo akcji bywa znacznie wyższe.
Zrezygnowano z powolnego, metodycznego planowania zabójstw na rzecz bezpośrednich starć i widowiskowych ucieczek. Recenzenci chwalą przede wszystkim świetnie zrealizowaną walkę wręcz, nadającą rozgrywce iście kinowy sznyt. Historia o brytyjskim agencie nie miałaby też racji bytu bez szalonych pościgów za kierownicą luksusowego Astona Martina.
Plany na długoterminowy rozwój
IO Interactive zapowiedziało już obszerne plany związane z popremierową zawartością 007 First Light. Gracze mogą liczyć na kolejne misje, gadżety czy nowe tryby rozgrywki. Na razie jednak deweloperzy skupiają się na łataniu popremierowych błędów.
Czy wiesz, że...
Ostatnią dużą grą z brytyjskim szpiegiem przed premierą dzieła IO Interactive było 007 Legends z 2012 roku. Tytuł zebrał fatalne recenzje i ostatecznie doprowadził do masowych zwolnień oraz zamknięcia odpowiedzialnego za niego studia Eurocom.











